Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

ach jeszcze 1 m-c i będziemy się starać Mi lekarz wyjaśnił to tak :
"pani sobie nawet nie zdaje sprawy ile kobiet roni ciążę to prawie 50% ciąż kończy się poronieniem i głównie jest to przypadek"
a to opinia drugiego gina co do mojego przypadku:
"proszę pani jeżeli u pani wystąpiła gorączka to to nie jest przypadek tylko infekcja radzę zrobić wymaz z szyjki macicy"
wtedy powiedziałam ginowi o teście urogin i on mi powiedział ,że to dobry pomysł ,ale jest to drogie i zapytał czy bym się zdecydowała i się zdecydowałam i nie żałuję wykryłam ureoplasmę i gin powiedział ,że ona daje poronienia.Mniej więcej tak mi przedstawiło sytuacje dwoje różnych lekarzy.
Mi lekarz wyjaśnił to tak :
"pani sobie nawet nie zdaje sprawy ile kobiet roni ciążę to prawie 50% ciąż kończy się poronieniem i głównie jest to przypadek"
a to opinia drugiego gina co do mojego przypadku:
"proszę pani jeżeli u pani wystąpiła gorączka to to nie jest przypadek tylko infekcja radzę zrobić wymaz z szyjki macicy"
wtedy powiedziałam ginowi o teście urogin i on mi powiedział ,że to dobry pomysł ,ale jest to drogie i zapytał czy bym się zdecydowała i się zdecydowałam i nie żałuję wykryłam ureoplasmę i gin powiedział ,że ona daje poronienia.Mniej więcej tak mi przedstawiło sytuacje dwoje różnych lekarzy.
U mnie jako takiego poronienia nie było- tzn.było ale wywołane sztucznie przez podanie cytotecu dopochwowo. Więc chyba ten test na niewiele się zda bo nie pokaże mi dlaczego moje maleństwo umarło zaraz po poczęciu i w ogóle jego serduszko nie zabiło.
. Co prawda teraz też mnie nie dopadła, ale takiego maluszka nawet 1 taka infekcja mogła skrzywdzić, a co dopiero tyle...