• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mamo Aniołeczka Natalii witaj i rozgość się tutaj. Będzie Ci tu dobrze, możesz napisać o wszystkim. Będziemy pocieszać w smuteczkach i cieszyć się z tobą z każdej radości. Pisz śmiało co Ci w duszy gra :)
Elcia, może zrób betę?
Miłego wypoczynku dziewczyny :)
 
reklama
Cześć dziewczynki!!! Mam ostatnio jakoś problem z pisaniem tutaj, w sensie, że nic nie mogę pogrubić, zrobć entera.... więc wszysto jest zlane... przepraszam za to. MADZIOREK - po Ksawerym już lepiej, wczoraj miałam lekkie załamanie bólowe.... ale nic. We wtorek idę na kontrolne KTG - zobaczymy co powiedzą, czy w ogóle coś powiedzą. A ja teraz wpadłam, żeby Wam opowiedzieć o historii mojej koleżanki, bo to ważna historia. Mam nadzieję, że ona nie ma nic przeciwko :) Mam przyjaciółkę, która tak jak i ja od dawna dawna starała się o dzidziusia.... i nic.... chodziła go gienkologów, na monitoringi, brała lekarstwa, jej chłop sperme badał.... po bardzo długim czasie zapadł wyrok: tylko in vitro, jajowody kompletnie zapchane, plemniki słabe - nie ma szans.... Przyjaciółka zaraz po tej diagnozie straciła prace... załamała się.... bo teraz in vitro w gre nie wchodzi..... zaczęła szukać nowej pracy, żyć innymi rzeczami.... i NAGLE dostałam w zeszłym tygodniu telefon, który zaczął się tak "usiądź, muszę CI coś powiedzieć, mam nadzieje, ze nie urodzisz z emocji - jestem w ciąży!!!" NATURALNIE!!!!!! 8 tydzień. co mówią lekarze - CUD!!!!!!!!!!!!!!!!!! CUD CUD CUD!!!!!!!!! Słuchajcie staraczki, ja po tym uwierzyłam w CUDA!!!!! I musicie wierzyć, że Wam taki cud też się przytrafi!!! Bo są - ja znam osobiście :))))))
 
Hej kochane...

Czytam, czytam na bieżąco.
Wybaczcie, że nie piszę nic, no ale nie mam normlanie czasu - mieliśmy bieganinę po lekarzach, badania itd...
Tak więc opiszę wszystko w najbliższych dniach.
Trzymajcie się moje staraczki i brzuchatki :*
 
Michalina, piekna historia! Napawa optymizmem.

Madziorek - my z mężem dzisiaj tez idziemy po południu na jarmark wyzerke, wypitkę i na szaleństwo zakupowe. Moze sie spotkamy? Ale by było!

Celta - i bardzo dobrze, kończy juz ten cykl, bo następny ma być szczęśliwy! &&&&

Witaj Mamo Natalki! Napisz coś o sobie.

pietrucha! Jak sie trzymasz kochana? Sciskam Cie.

My sie właśnie staramy, bo owulka w pełni. Ale jakoś tak nie wierze, ze sie uda. Czekam na @ i ze zacznę brać Fostimol. Wierze, ze to pomoże. :)) no ale żeby nie pluć sobie w brodę to korzystamy z milych chwil:))
 
Celta mam nadzieję, że ja będę siedzieć z Zośką w fotelu w święta, a Ty będziesz męża wykorzystywać w łóżku! Cykl niech się kończy, a potem piękna stymulacja i przytulanki :)
 
reklama
Madziorek Czuję się dobrze, ale nie czuję praktycznie ruchów małej. Jakies takie delikatne 3 dzisiaj, a to zdecydowanie za mało. Twardnieje mi brzuch, ale to nie skurcze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry