hej dziewczyny!!
Agawa - świetnie! Wiec... do dzieła

))
ewik - ja brałam clo dwa razy - bez monitoringu, bo u nas nie jest możliwy - mój mąż pracuje w Uk, więc przeważnie ja lecę do niego, na przytulanie

więc brałam clo kilka dni w ciągu cyklu, robiłam testy owulacyjne - jak był pozytywny to intensywne przytulanie

i dwa dni po owulacji brałam duphaston. Dwa razy się udało zajść z clo, niestety skończyło się jak się skończyło, ale to inna bajka. Próbuj, to nie zaszkodzi!
Co do
luteiny, duphastonu...
Luteina owszem
hamuje owulację, dlatego ważne, żeby brać ją PO owulacji, jeżeli jest to cykl staraniowy. Jeżeli nie, no to standardowo od 18 do 25 dc. Na wyrównanie terminów miesiączki. Jeżeli chodzi o
duphaston, skład jego jest inny i
NIE wpływa on na owulację. Więc można go brać już podczas. Ja zawsze czekałam z tym, żeby brać PO owulacji, którą potwierdzałam TYLKO albo AŻ testami owu.
Mierzenie temperatury też jest przecież dobrym sposobem, tylko Akurat nie dla mnie ;p
A my właśnie zakupiliśmy testy owu, bo mam zamiar zacząć starania w marcu... Może lekarz i zdrowie pozwoli ;-)
Buziaki brzuchatki
buziaki mamuśki
buziaki starczki
i te w zawieszeniu ze mną buziaczki



:*