rurka
Fanka BB :)
malgonia - dokładnie póki nie ma @... jest nadzieja
to powinno być hasło przewodnie forum dla staraczek 
madziorrek - trzymam kciuki z caaałej siły!!! i nie każ nam czekać zbyt długo na wieści!!!
moniska - centymetr już złapałam
tydzień temu ale boję się sprawdzić efekty
/ a jeśli chodzi o Twoje wyrzuty sumienia... to każda z nas chyba przeżywała podobne emocje... ja powiedziałam sobie że narazie będę odwiedzała cmentarz raz w tygodniu.... nie chcę się zagrzebywać w cierpieniu, którego nie jestem w stanie cofnąć... wpływ mam teraz jedynie na to co będzie i na tym chcę się skupić... a żal w sercu pozostanie na zawsze ale musimy nauczyć się z nim żyć.
carollina - uważaj tam na siebie!!! zainfekowanego męża odstawić na bok
synka raczej się nie da... tym bardziej, że jak te nasze pociechy chorują to potrzebują 100% naszej uwagi
anncka - za Ciebie również kciuki &&&&& musi być wszystko ok
A ja zdychałam dzisiaj na szkoleniu ( 2 dzień @) na szczęście już w domku jestem więc pełna swoboda
ale dzwonił przed chwilą mój M ze wypadek miał...
... jakaś sprężyna pękła w samochodzie ja się na tym nie znam kompletnie... ale nic mu nie jest bo akurat skręcał i miał 40 na liczniku... naprawia samochód u jakiegoś człowieka na wsi - swojego klienta... ciekawe na którą do domu zjedzie...
... no najważniejsze, że cały i zdrowy jest
... a moje dziecko właśnie lata z parasolem po pokoju i udaje, że deszcz pada
... idę się z nią pobawić
buziaki kochane
ciężaróweczki dawać znać co u was!!!!!! pozdrowionka dla całej reszty 
madziorrek - trzymam kciuki z caaałej siły!!! i nie każ nam czekać zbyt długo na wieści!!!

moniska - centymetr już złapałam
/ a jeśli chodzi o Twoje wyrzuty sumienia... to każda z nas chyba przeżywała podobne emocje... ja powiedziałam sobie że narazie będę odwiedzała cmentarz raz w tygodniu.... nie chcę się zagrzebywać w cierpieniu, którego nie jestem w stanie cofnąć... wpływ mam teraz jedynie na to co będzie i na tym chcę się skupić... a żal w sercu pozostanie na zawsze ale musimy nauczyć się z nim żyć.carollina - uważaj tam na siebie!!! zainfekowanego męża odstawić na bok
synka raczej się nie da... tym bardziej, że jak te nasze pociechy chorują to potrzebują 100% naszej uwagi anncka - za Ciebie również kciuki &&&&& musi być wszystko ok
A ja zdychałam dzisiaj na szkoleniu ( 2 dzień @) na szczęście już w domku jestem więc pełna swoboda
... jakaś sprężyna pękła w samochodzie ja się na tym nie znam kompletnie... ale nic mu nie jest bo akurat skręcał i miał 40 na liczniku... naprawia samochód u jakiegoś człowieka na wsi - swojego klienta... ciekawe na którą do domu zjedzie...
... no najważniejsze, że cały i zdrowy jest
... a moje dziecko właśnie lata z parasolem po pokoju i udaje, że deszcz pada
... idę się z nią pobawić 



mam nadzieję że pomoże, muszę ją tylko uświadomić że od wakacji rozpoczynam starania o dzieciątko