Karaiwina - no bo faceci tacy sa... Ty wymyslasz, kombinujesz, a oni dosc, ze neguja wszystko to jeszcze nie maja nic w zamian... i to nie tylko w sprawach zwiazanych z wyborem imienia dla dziecka... U mnie tez tak bylo... i wpadlismy na pomysl, ze kazdy z nas wezmie kartke i dlugopis i wypisze 5 imion (albo i wiecej), ktore sie nam podobaja... tylko, ze my dopiero o plci dowiedzielismy sie w 7 miesiacu, wiec wymyslalismy 5 dla chlopczyka i 5 dla dziewczynki... i to byl najlepszy wybor

Mikolaj nam sie pokryl

Oczywiscie trzymam kciuki za mame &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Karo - ja akurat nie potrzebowalam wozka do samochodu, bo w sumie wszedzie sobie doszlam (na spacery oczywiscie) bo na zakupy to z mezem jechalismy. Zreszta fotelik wsadzalismy do wozka na zakupy i bylo ok. A ten wozek super pompowane kolka ma, wiec na chodniki w sam raz

Wspolczuje jesli chodzi o ciagle prowadzenie... Nam Mikolaj juz na roczek wital gosci chodzac... ale ja nigdy nie prowadzilam go za rece, gdy jeszcze nie chodzil. Poprostu stwierdzilam, ze jesli jego miesnie beda na to gotowe, to sam wstanie... Nikogo nie mialam do pomocy, a plecy i bez tego mnie bolaly... Owszem, zachecalam go do wstawania, kladac mu wyzej zabawki, ale nie prowadzilam - i nie zaluje...