Madziorek - nie stresuj sie - to normalne. U nas tez tak jest... pomysl o tym, ze w chwili jak bedziecie tulili juz swojego skarba na swiecie, Twoj mąż bedzie najbardziej dumnym mezczyzna, bo bedzie tata, takze z Ciebie, bo Ty dla niego bedziesz kobietą, ktora odwalila najcieższą robote

Z przytulaniem, ktore Pietrucha zaproponowala, wcale nie jest zly pomysl... no bo przeciez po porodzie bedzie mial mega celibat;-)
Ania, Elka, Martocha i reszta staraczek - fluidki dla Was ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Galwaygirl - no nareszcie jakas fotka

Nie dziwie Ci sie, ze nie czujesz sie porodowo, bo tak nie wygladasz... tez brzuszka nie masz duzego... super wygladasz
Agawa - no rzeczywiscie ten Twoj szef nawymyslal... pewnie, ze idz na zwolnienie zamiast meczyc sie w drodze do gdanska... Gratuluje

niedlugo ruchy sie rozkreca i z niedowierzaniem bedziesz spogladac na swoj brzusio
Moj K wczoraj skrecal lozeczko... oczywiscie przyszlam, zobaczylam i stwierdzilam, ze dół ma chyba byc odwrotnie... po czym rozkrecil, a podczas skrecania jednego boku przyjrzalam sie i przyznalam mu racje... ze stoickim spokojem znowu rozkrecil i zaczal skrecac jak bylo pierwotnie... stwierdzil, ze najlepiej jak pomocnicy przychodza w trakcie roboty i mieszaja... Juz wiecej sie nie wtrącałam, tylko zaproponowalam, ze Mikolajowi wlosy pojde obciąć, zeby juz zadne z nas mu nie przeszkadzalo;-)
Mam pytanie do dziewczyn na koncówce. Czy Wy tez zuzywacie kilka wkladek dziennie? Zastanawiam sie, czy to normalne, czy przypadkiem nie rozwija sie u mnie jakas infekcja... Nie jestem pewna jak to bylo przy pierwszej ciazy? Niby nic nie swedzi, nie piecze, ale jest tego sporo i mam taki dyskomfort... (od razu mowie, ze to jeszcze nie odchodzący czop;-))