• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
nanu dziwnie tą z betą.... ja jak byłam w szpitalu to najpierw dali tabletke a po nocy i tak zrobili zabieg. Zabieg miałam 22 stycznia, a w kwietniu już byłam w ciąży. Więc tak źle nie było.
 
reklama
Ja miałam 26.05.2012 wywolywane poronienie w 16tc , potem zabieg. 10.09 zobaczyłam dwie szczęśliwe kreski które 10.05.2013 ujawniły się w postaci naszej cudownej Matyldy.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki dziewczyny za kciuki:) okazało się (nie wiem jakim cudem), że Dzidzia i pęcherzyk nadgonił.. Jest dzidzi i jest serduszko.. Jestem ciągle w szoku i jakoś nie mogę w to wszystko uwierzyć.. A nerwy podczas usg ogromne! A jeszcze podczas musiałam isc siku bo nic nie buło widać.. W kazdym razie kolejny krok za nami..piszę z telefonu wiec ciezko mi jest sie odnieść do każdej z Was.. Nadrobię w nocy.. :*
 
Ostatnia edycja:
Martoocha super wiadomość...

Gochson gratulacje!!!

Ja w piątek zobaczyłam dwie kreski i jednocześnie zaczęłam krwawić, wczoraj poszłam do lekarza a on mnie wysłał do szpitala, żeby mi zrobić kwalifikację do podania immunoglobuliny bo jestem rh -, i w tym szpitalu zostałam do rana bo jeszcze nie było wyników, a rano zaczęli kwestionować czy to faktycznie była ciąża, ostatecznie dostałam tą szczepionkę bo uznali, że lepiej podać niż nie, ale upokorzenie jakie przeżyłam jest nie do opisania. Jeszcze do tego nie zrobiłam tej bety, bo krwawienie było duże, więc uznałam że nie ma sensu a w szpitalu wyszła ujemna. Szczerze to na razie mam dość, zwłaszcza widoku lekarzy....
 
Nanu to jak gin każe czekać to czekaj choć parę dni, może mimo wszystko samo się zacznie...

Martoocha super że wszystko jest dobrze! Bardzo się cieszę :tak: to jesteśmy na podobnym etapie:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry