czesc dziewczynki :-)
Jak po weekendzie?? u mnie w niedziele pogoda byla typowo lozkowa ;-) padalo i bylo strasznie zimno

no a dzis?? podobnie tylko, ze musze isc do pracy... ale potem znow 2 dni wolne :-)
Mowie Wam jak mi sie nie chce przeokropnie, ale musze sie przemeczyc... ogrodnik od 1 lipca dopiero nabor robi, do kolejnej firmy (ta z miasta jest z kursami i perspektywami na przyszlosc) potrzebuje papier z wyliczeniem ile zarabiam... wtedy nadadza mi wreszcie nr i bede mogla wziac skierowanie (biurokracja, bez papieru nie przyjma, bo ktos musi zasponsorowac moj kurs... w tym wypadku miasto). Z pozytywnych wiesci moj M dostal skierowanie na kursy, nawet jego firma wczesniej go nie wyslala (choc dokladnie to robil, tyle ze bez papieru) bo za drogie (okolo 20 tys) a po tym juz bedzie mial wiele ofert pracy i lepiej platnej niz ex-firma :-)))
nastepna pozytywna wiadomosc (mam nadzieje i boje sie jednoczesnie)... wiem juz przerabialysmy to pare razy, ale cos mi mowi, ze tym razem sie udalo :-)
pewnie dlatego, ze sie nie przykladalismy za bardzo bo jak wiecie boje sie terminu na luty... wczoraj widzialam sluz lekko rozowy (bardzo delikatnie) co jest dosc dziwne jak na mnie, no i mam taka symfonie w brzuchu jakby zamieszkalo tam stado zab.
Tak no i chce czy nie musze zostac w tej pracy poki sie nie wyjasni co i jak... ehh