Hej kochane
Chwilkę mnie nie było, a tu tyle dobrych wieści
Marcepanku, Chciejka ogromnie Wam gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!! Życzę nudnej i spokojnej ciąży oraz jak najwięcej wiary każdego dnia, że wszystko jest w jak najlepszym porządku :-) Będę Wam gorąco kibicować, tak samo jak całej naszej brygadzie ciężaróweczek
Bluecaat tak jak dziewczyny piszą, pierwsza @ po poronieniu może przyjść nawet i dopiero po 8 tygodniach. Niekiedy potrzeba czasu by organizm przestawił się z tryby ciążowego
Ola, Duda światełko dla Waszych Aniołków
[*]
[*] Witajcie i piszcie tu z nami jak najwięcej
Duda moja Kajunia odeszła dokładnie 8 miesięcy temu. Urodziłam ją martwą w 29tc. O jej chorobie dowiedziałam się początkiem 27tc. Po 2 tygodniach już ją musiałam pożegnać :-( Te dwa tygodnie, to stanowczo za mało, by zrozumieć, że tak być musiało....mija czas, a ja nadal nie rozumiem. Kochana, potrzebujesz czasu. Żałoba to nieodłączny element takich tragedii. Kiedy Kaya odeszła, rozpaczliwie chciałam być w ciąży. Każdej nocy wertowałam sieć. Jestem po 4 cc, w ostatniej ciąży łożysko było przyrośnięte....jedyne co wtedy myślałam,to że lekarze zabronią mi kolejnej. Po 3 miesiącach poszłam na wizytę z wynikami sekcji zwłok. Mój lekarz (człowiek o wiedzy ogromnej, któremu ufam ponad wszystko) powiedział,że śmierć Kaji była paskudnym przypadkiem (pokonał nas wirus coxackie, który ja złapałam w połowie ciąży) i on nie widzi przeciwwskazań do kolejnej ciąży (mimo,że opis operacji miał przed sobą). Na pytanie ile mam czekać, odparł, że 3-4 pełne cykle. Byłam w szoku, bo jestem po 4 cc. On jednak uważa,że czas tu nic nie da. Co miało się zrosnąć, to się zrosło i nic już się nie wzmocni. Po tej wizycie nie byłam jeszcze gotowa. Nie jedną piękną owulację przepuściłam, bo wciąż się bałam. Tak oto minęło 8 miesięcy. Jestem gotowa pod każdym względem, ale co z tego, jak hormony szaleją

Kochana, porozmawiaj z lekarzem ile masz czekać. To kwestia indywidualna. On będzie wiedział jak było. Najważniejsze jednak byś Ty była gotowa. Ja wiem po sobie, jak zmienia się myślenie w trakcie żałoby. Przytulam Cię mocno i życzę ukojenia
Colly gratuluję syneczka! Niech rośnie zdrowo ku uciesze rodziców
Ewel pozwolisz,że poczęstuje się fluidkami: ;-)
Natka jak dziś samopoczucie? Mam nadzieję,że już lepiej
PaniKovalowa jak tam u Ciebie? Czekam na wieści ;-)
Goosiak ślicznie wyglądasz! Piękne mieszkanko ma Twój maluszek :-)
Ja ogólnie rzecz biorąc mam doła :-( Już nie chodzi o to,że @ przyszła, ale martwię się, bo trwała marne 3 dni, z czego 1 i 3 to bardziej plamienie
Mam do Was pytanie w związku z tym....
Powiedzcie kochane, czy miałyście kiedyś
niedomogę lutealną? Czy zauważyłyście wtedy,że @ jest mniej obfity niż zwykle? Ja generalnie nigdy nie miałam obfitych. Max 4 dni, ale jednak dwa ostatnie to jakaś porażka. Fakt,że ostatnie dwa cykle (czyli oba staraniowe) owulację wyczuwam inaczej niż zawsze. Kiedy planowałam synka, miałam monitoring itd i jednak objawy towarzyszące owulacji były tak wyraźne, że wystarczyło mierzyć tempke i wszystko wiedziałam. Teraz to i temperatura byle jaka, a i w czasie rzekomej owulacji odczucia jakieś inne niż zawsze

Nie ma tego charakterystycznego bólu jajnika, który potrafił mnie męczyć 24h. Nie ma śluzu płodnego :-( Podejrzewam,że tej owulacji nie było, albo jajeczko było bardzo marne....Wiem,że przy niedomodze właśnie okresy bywają skąpe, ze względu na marne endometrium. Wiecie coś w temacie? Miałyście kiedyś
tak skąpe @? Napiszcie coś proszę

Zostałam praktycznie sama na polu walki jako staraczka
J
eśli którejś nie wymieniłam, to przepraszam, ale myślę o każdej i ściskam serdecznie :-)