Psychika ma ogromne znaczenie. Im człowiek bardziej pragnie dziecka, non stop o tym myśli to psychika blokuje wszytko i się nie udaje, a w niektórych przypadkach psychika jest tak mocno obciążona że moga pojawić się tzw objawy ciążowe urojone. Tak silnie pragniemy tego, że psychika płata nam figle.
Lena nie zrozum mnie źle, ale do psychologa nie chodzi się wtedy, kiedy ktoś zwariuje. Bo jesli tak się już stało, to niestety w grę wchodzi tylko psychiatra i szpital zamknięty.
Ty masz bardzo duże parcie na ciążę i czasem poprostu nie radzisz sobie z tymi emocjami z tym związane. Bo z jednej strony przezywasz to, że straciłaś dziecko, a z drugiej strony bardzo chciałabyś zajść w kolejną ciążę by zapomnieć o poronieniu. Ale tak się nie da. Każdy lekarz Ci powie, że dopóki nie pogodzisz się z utratą dziecka to nie zajdziesz ponownie w ciążę. Tutaj psychika ma ogromny na to wpływ.
Możesz mi wierzyć albo nie, ale żadna ciąża, żadne dziecko nie zastąpi Ci tego dziecka, które straciłaś i nigdy o tym dziecku nie zapomnisz.
Mnie też ciężko było pogodzić się ze stratą mojej córeczki. Przecież 20 tc wydaje się już taki bezpieczny a tu niestety. Ciężko mi było pogodzić się z tą stratą. Dopóki sama nie zrozumiałam, że muszę dać na luz, muszę pogodzić się z tym, co nas spotkało. Inaczej moje starania nie będą miały sensu. Ty nawet sobie nie wyobrażasz ile ja łez wylałam, ile godzin przesiedziałam nad pomnikiem coreczki na cmentarzu. Tak naprawdę to dzięki Majeczce pogodziłam się z tym, co sie stało. Ona dawała mi wiele znaków tylko ja nie umiałam ich dostrzec. Dopiero jak przysnila mi się dziewczynka na hustawce mega szczęśliwa z dużym uśmiechem na twarzy zrozumiałam, że to pewnie moja Majeczka chce mi pokazać, że jest jej tam dobrze i jest szczęśliwa. Może Ty nie wierzysz w takie rzeczy ale warto czasem trochę odpuścić, pogodzić sie z tym, co sie stało a się uda.
Napisane na G620S-L01 w aplikacji
Forum BabyBoom