No właśnie nie wiem czy to możliwe czy obstawiać błąd pomiaru jakiś. Ogólnie to mam większe uczucie wilgotności ale to też normalne pod koniec ciąży. Ale wiem też że sączenia się wód można nie zauważyć (miałam tak w ciąży z córką-ani ja nie czułam ani lekarz przy badaniu też wód sączących nie wykrył a jednak wyciekały bo mała urodziła się z bezwodzia. Zresztą właśnie przez to teraz mam częstsze wizyty-żeby te wody kontrolować). Na razie ruchy czuję dobrze więc jest ok. Wtedy właśnie zmiana w odczuwaniu ruchów skłoniła mnie do przyjazdu na IP i teraz też mam się zgłosić jak tylko coś mnie zaniepokoi. Więc jutro kończę przygotowania dla Małego, robię ostatnie pranie i w końcu muszę torbę do szpitala spakować w razie czego, niech czeka

a co do terminu to jeszcze trochę, niby 23.08 ale lekarka od początku jest za tym żeby z tydzień wcześniej rozwiązywać ciążę. A ogólnie to za 2 tyg już powiedziała że spokojnie mogę rodzić więc byle tyle dotrzymać

mały dziś 2500g.