Anila życzę spokoju a wyniki na pewno będą dobre, trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&
Gatto bo ja to taki zaplanowany człowiek jestem ;-)
Z drugiej strony, jakbyś musiała cały czas pracować bez przerwy przed porodem i po, to też próbowałabyś zaplanować co się da. Wiem że poród kiedy ma być to będzie, a nie wtedy "kiedy mi się podoba", ale nie pozostaje mi nic innego jak mieć nadzieję że będzie po mojej myśli

- zamartwianie się nic nie da!
Kochająca_mamo30 domyślam się że forum w najbliższych dniach nie przeczytasz, ale jakby co to my tu wszystkie myślimy o Tobie i kciuki zaciskamy i mamy nadzieję że wszystko poszło po Twojej myśli!
Zapominajka a jednak - przyszło początkowe w ciąży samopoczucie, za którym najpierw się tak tęskni a potem się go nie chce. Dasz radę! Trzymaj się ;-)
Nanulika dobrze że wyleżałaś, na wszelki wypadek na Twoim miejscu dzisiaj po pracy powtórzyłabym wczorajsze popołudnie.
Myszka2829 u mnie syndrom "wicia gniazda" trwa już jakieś 3 tygodnie hihi :-) mieszkamy w domu który jest nieskończony, no i od trzech tygodni na gwałt próbuję wszystko uporządkować!!
Współczuję Ci z tym jedzonkiem, nie wesoło
Ani@k powodzenia na wizycie, daj znać po co i jak &&&&&&&
Kochana, wiem że cykle bezowulacyjne stresują, bo ten w którym zaszłam w ciążę właśnie myślałam że będzie bez owu, bo mi zazwyczaj skok występował w okolicy 17-18dc, a to cisza, płaska krecha i dopiero chyba 24dc wzrost

Elka jest w połowie cyklu, więc to jeszcze wszystko może być !!
Moja Niunia dała mi "prawie" pospać w nocy więc znów wstaję szczęśliwa. Nie obyło się jednak bez ataku słodkości -> powtórzyłam numer z przed kilku dni -> w środku nocy wstałam i zaczęłam się opijać nierozcieńczonym kompotem z gruszek i coca-colą. Ponownie po takiej dawce cukru Nina się obudziła i zaczęła bawić, ale tego się spodziewałam.
Gdy tak się bawi, myślę sobie, jakie to wspaniałe uczucie, gdy brzuch wygląda jak ufo a żebra nie bolą !! No i na okrągło zaglądam na zdjęcie Niuni i już sobie wyobrażam jak będzie wyglądać i że lada moment ją zobaczę!!
A wracając jeszcze do cukru, zbadałam sobie na czczo i wyszło mi 71

. Norma 70-105. Zawsze miałam w przedziale 80-85. Mam nadzieję że po ciąży mi się ustabilizuje.
Aha, w razie czego jakbym przestała się odzywać, na bocianie zostawiłam swój nr tel, jakby Was korciło czy nie pojechałam rodzić
