• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Kaso zarcie jest jak najbardziej starankowe!!!:-D:-D

Ok daje moj przepis...
Losos dzwonki w folii

Lososia obsypujemy sola, pieprzem (jak ktos lubi), przyprawa do ryb i kladziemy na folie aluminiowa. Na wierch kladziemy plasterek cytryny, swiezy rozmaryn i kawaleczek masla, obsypujemy koperkiem. Kazdy kawalek ryby, dzwonek owijamy osobno w folie (jak takie prezenciki) i wkladamy do naczynia zaroodpornego lub na blache. Pieczemy w temp 170-180°C przez ok 20 min, po czym rozkladamy folie i dopiekamy jeszcze ok 10 min. Doskonalym dodatkiem jest surowka z kapusty z koperkiem. Niebo w gebie kto lubi ryby:)
DSC_0524.jpgZobacz załącznik 498939
 
Gatto- ja nigdy nie jadłam łososia ,ale muszę spróbować koniecznie Twojego przepisu :tak:
Ja skoczyłam na małe zakupy , poleżałam sobie bo mnie w krzyżu niemiłosiernie bolało i wróciłam
Karo - czekamy zatem na wizytę.&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Kochająca_mamo ze wstrzymanym oddechem czytałam Twojego posta. Ja mam nadzieję, że jeszcze trochę i też będę mogła takiego zamieścić, szczególnie z tak pozytywnym nastawieniem. Mnie położne namawiają do użycia gazu rozweselającego, muszę się zastanowić, wczoraj też w szkole rodzenia na sucho mi pokazywały jak wygląda parcie.

Po ciężkiej nocce, próbowałam spać koło południa, ale mała mi nie pozwoliła. Udało mi się teraz kimnąć 2h i czuję się trochę lepiej ale nadal bardzo zmęczona. Wiem, że ostatnio nie robię nic więcej tylko narzekam, ale dokonałam podsumowania ciąży, i tak: pierwsze 3 miesiące były do du*y, potem następne 5 super, i teraz ostatni jest ciężki. Myślę, że nie mam na co się łamać.
Myślę też, że Nina postanowiła się z nami pobawić w "chowanego" ;-) i tak prędko nie zawita na tym świecie, pozmieniały mi się trochę priorytety, nie mam już parcia że "musi" się urodzić w jakimś czasie. Najważniejsze, żeby była zdrowa, i żeby organizm sam był gotowy do porodu, jak trzeba to i poczekam do 10 października. Buziaki kobietki
 
Gatto dzięki za przepis, koniecznie muszę spróbować. U mnie dzisiaj od rana nadmiar energii i tak oto po dniu w kuchni mamy garnek zupy koperkowej, jeszcze większy garnek kompotu ze śliwek, wielką michę sałatki jarzynowej i ciasto jogurtowe z jabłkami (foto poniżej). Teraz padliśmy zmęczeni, czas na odpoczynek z kubkiem herbatki malinowej i kawałkiem ciacha.
 

Załączniki

  • IMAG0086.jpg
    IMAG0086.jpg
    23 KB · Wyświetleń: 39
marta, mniam pyszności!!!

kochająca mamo!! gratuluję raz jeszcze, poród to jednak musi być cudowne przeżycie:)

danutaski, Ty już tuż tuż.... ale masz rację - trzeba dać organizmowi wolną rękę, sam będzie wiedział kiedy co i jak najlepiej:)

a ja właśnie dotarłam do domu, i zabieram się za obiad, bo okazało się że S. musi jeszcze jechać wyplotować rysunki a potem zawieźć je na budowe więc bym się tych jego pieczarek nie doczekała i z głodu padła:) no nic jutro będą - a dziś spagetti carbonara!!!
 
Oj kobiety, miło mi czytać takie reakcje :biggrin2: DZIĘKUJĘ!!!!

Gatto, przyznaję że zaskoczyłaś mnie swoim pytaniem- jeszcze za wcześnie na decyzję o kolejnym dziecku ;-)
Danutaski, nie martw się- wszystko widocznie musi nastąpić w swoim czasie...Widzisz, ja też już w tych ostatnich chwilach ciąży wypatrywałam znaku porodu i nie mogłam się doczekać narodzin. Ale cieszę się że już po wszystkim. Ty też niedługo będziesz tulić malutką w ramionach :tak:
Apropos gazu rozweselającego- położna chciała mi go podać jednak ja tak byłam skupiona na oddychaniu , że niestety nie byłam w stanie wciągnąć gazu zbyt wiele i po prostu go odstawiłam. I faktycznie oddychanie podczas porodu to sprawa najważniejsza- przekonasz się o tym sama ;-)
 
Mamuska czas na nowy suwaczek :-)
No i czekamy na fotki Lidii:-)

Danutaski jeszcze po porodzie Ci sie priorytety zmienia;-) normalne :-D
Natura wie co robi, lepiej niz my ;-)

Karo czekamy na wiesci, a Zapominajka gdzie z newsami?

Ja bylam z moim malutkim synusiem u dentysty, a moje szczescie robilo zapiekanki takze jak wrocilismy bylo jedzonko gotowe:-).
Znowu mi sie spiaca zalacza... no moglabym spac i spac.
 
reklama
nanu ale bym carbonare zjadła :) mniam mniam i chyba mam obiadek na jutro już :)

my mieliśmy się położyć ale zadzwonił brat że jest w nowym mieszkanku i robi pomiary więc jak chcę mogę przyjść. Jak mogłam zmarnować taką okazję?! I poleciałam obejrzeć ich nowe gniazdko a na miejscu dowiedziałam się,że dostali już jedną pozytywną decyzję z banku:) Jak na starszą siostrę przystało wzięłam mu trochę sałatki i kawałek ciasta.
teraz sobie siedzimy w spokoju, mąż przyjdzie za jakieś 1,5 godzinki więc mamy chwilę oddechu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry