Zerowe? Możesz mi powiedzieć czemu mnie obrażasz? O pierwsze dziecko starałam się ponad dwa lata mialam robione badania, jeździłam do kliniki, w końcu postanowiliśmy przystąpić do in vitro ale udało się zajść w ciążę. Więc wypraszam sobie że mam o tym zerowe podejście jak widzę tu nie można napisać szczerze od serca swojej historii, szkoda bo wydawało mi się że to forum jest dla wszystkich i każdy może napisać to co czuł i czujęA czy Loka napisała gdzieś, że się boi jakiegoś badania ?
A mi się wydaje jednak, że tak.
Nie, to nie magiczna moc odpuszczania zadziałała.
Tak to jest jak ma się ZEROWE pojęcie o poczęciu dziecka i przygotowaniu do tego.