reklama

Starania prawie 2 lata... Dalej nic

A czy Loka napisała gdzieś, że się boi jakiegoś badania ? 🤦🏻

A mi się wydaje jednak, że tak.
Nie, to nie magiczna moc odpuszczania zadziałała.
Tak to jest jak ma się ZEROWE pojęcie o poczęciu dziecka i przygotowaniu do tego.
Zerowe? Możesz mi powiedzieć czemu mnie obrażasz? O pierwsze dziecko starałam się ponad dwa lata mialam robione badania, jeździłam do kliniki, w końcu postanowiliśmy przystąpić do in vitro ale udało się zajść w ciążę. Więc wypraszam sobie że mam o tym zerowe podejście jak widzę tu nie można napisać szczerze od serca swojej historii, szkoda bo wydawało mi się że to forum jest dla wszystkich i każdy może napisać to co czuł i czuję
 
reklama
Zerowe? Możesz mi powiedzieć czemu mnie obrażasz? O pierwsze dziecko starałam się ponad dwa lata mialam robione badania, jeździłam do kliniki, w końcu postanowiliśmy przystąpić do in vitro ale udało się zajść w ciążę. Więc wypraszam sobie że mam o tym zerowe podejście jak widzę tu nie można napisać szczerze od serca swojej historii, szkoda bo wydawało mi się że to forum jest dla wszystkich i każdy może napisać to co czuł i czuję
Nigdzie Cię nie obraziłam, nigdzie.
I skoro wiesz, że nie udawało się zachodzić Wam w ciążę przez 2 lata i poszliście w końcu do kliniki in vitro to dlaczego piszesz o odpuszczeniu sobie.
Powiedz to dziewczynom, które na prawdę długo się starają naturalnie albo tym co kilka procedur się nie udała. Myślisz, że one sobie odpuszczały/ odpuszczają? Nie. Diagnozują się, często zostawiając tysiące i specjalistów i podporządkowują swoje życie właśnie pod starania.

Także na drugi raz nie pisz nic o odpuszczaniu bo takiego czegoś nie ma. Sama pewnie non stop o tym myślałaś ale nie "odpusciłaś" sobie w glowiem
 
Czemu? Lepiej jest się nakręcać? Chodzi mi o to żeby dać sobie chwilę na oddech nie analizować aż tyle, to na pewno nie jest dobre a stres nie pomaga 😊 Nie bój się badania, może dzięki temu bedziesz spokojniejsza bo będziesz wiedziała w czym tkwi problem? Ściskam mocno kciuki ♥️

Ale nie o to chodzi. Po prostu trzeba mieć duzo bezczelności w sobie, żeby komuś, kto chce zajść w ciążę pisać, że trzeba odpuścić. Gdyby odpuszczanie działało, ludzie nie staraliby się po 5 albo i 10 lat. Odpuszczaliby i bam, ciąża.


Nie wiem jakie kciuki za mnie ściskasz, ja nie planuję żadnych badań.
 
Mogę bo mi to odpuszczenie pomogło i to bardzo skupiłam się na czymś innym też psychicznie odpoczęłam. Znam wiele osób którym się udało po kilku latach i nie nakładali na siebie tej presji. Nawet mój ginekolog powiedział mi że wiele par właśnie gdy skupi się na czymś innym to się udaje. Ale jak widzę skoro mi się udało to już jestem traktowana inaczej, chłodniej. Aż żałuję że się w ogóle odezwałam na tym forum. Żegnam. I każdej starającej się życzę żeby się udało.
 
Czuje się zobowiązana tutaj wkroczyć. Wielu parom udaje się na etapie kliniki, bo zazwyczaj poprawiają styl życia, dietę i suplementację. Prócz tego jeżeli czynnik jest żeński, to właśnie są różne procedury, a w przypadku pary leczenie. Dodatkowo jest efekt statystyki. Jeżeli ktoś ma mniejsze szanse na naturalne poczęcie idiopatycznie, to w końcu mu się uda.
Niestety mój partner ma kryptozoospermie, tutaj odpuszczenie sobie by nic nie dało, bo mamy szansę na poczęcie bliższe zeru.
Odkopałaś start temat, bo z września 2024, żeby przekazać swoje myśli o magicznej mocy odpuszczania. No tak to nie działa.
 
Mogę bo mi to odpuszczenie pomogło i to bardzo skupiłam się na czymś innym też psychicznie odpoczęłam. Znam wiele osób którym się udało po kilku latach i nie nakładali na siebie tej presji. Nawet mój ginekolog powiedział mi że wiele par właśnie gdy skupi się na czymś innym to się udaje. Ale jak widzę skoro mi się udało to już jestem traktowana inaczej, chłodniej. Aż żałuję że się w ogóle odezwałam na tym forum. Żegnam. I każdej starającej się życzę żeby się udało.
Jesteś traktowana inaczej bo walisz bzdury, nie dlatego, że Ci się udało.
Tu wielu osobom na jakimś etapie się udało.
 
reklama
Czuje się zobowiązana tutaj wkroczyć. Wielu parom udaje się na etapie kliniki, bo zazwyczaj poprawiają styl życia, dietę i suplementację. Prócz tego jeżeli czynnik jest żeński, to właśnie są różne procedury, a w przypadku pary leczenie. Dodatkowo jest efekt statystyki. Jeżeli ktoś ma mniejsze szanse na naturalne poczęcie idiopatycznie, to w końcu mu się uda.
Niestety mój partner ma kryptozoospermie, tutaj odpuszczenie sobie by nic nie dało, bo mamy szansę na poczęcie bliższe zeru.
Odkopałaś start temat, bo z września 2024, żeby przekazać swoje myśli o magicznej mocy odpuszczania. No tak to nie działa.
Jesteś traktowana inaczej bo walisz bzdury, nie dlatego, że Ci się udało.
Tu wielu osobom na jakimś etapie się udało.
I tak nie da się wytłumaczyć i tak.
Szkoda, że nie znałam tego sposobu przez blisko 70 cykli 🤦🏻
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry