reklama

starania się - watpliwości..

Kochane do mnie wczoraj o 18 zadzwoniła moja siostra,ze mama jak wyszła z domu o 10 rano tak jeszcze jej nie ma i nigdzie nie moze jej znaleźć :szok:
a dzień wcześniej zasłabła jak wracała z żwirowni :-(
wsiedlismy zaraz z Pawłem w samochód i pojechaliśmy jej szukać.
Mama miała pójść rano na świetlicę powiesic kartkę,że nie bedzie zajęć dla dzieci bo ona żle się czuje i miala pójsc do takiej naszej znajomej starszej pani i tak przepadła-kartka wisiała ale do pani Eli nie dotarła :baffled:
Cos mnie ciągneło na ta świetlicę nie wiem co :no: przez okna nic nie było widać a kluczy zapasowych nie moglismy znaleźć.
W domu została jej torebka,dokumenty wszystko wskazywało na to ze poszła na ta świtlice i cos sie stało.
Siostra po godzinie znalazła Bogu dzieki jakies klucze które okazało sie że pasuja do drzwi.jak weszła do srodka to znalazła mamę w fotelu zwinietą w kłębek i owinieta w koc(fotel był tak ustawiony że przez okno nie było nic widac:-()
Była na wpół swiadoma i przytomna,nie wiedziała gdzie jest,która jest godzina.Twierdziła tylko ze zrobiło jej sie słabo i zimno wiec na chwilkę przysiadła na fotelu.
Boże a to przecież mineło tyle godzin.:-(:szok:
Wezwałam pogotowie-cisnienie,ok,saturacja ok,cukier jej zaraz zrobili i tez ok.
Mama powiedziała,ze nie pojedzie do szpitala wiec na siłe jej nie mogli zabrać :-(
powiedziałam lekarzowi,ze sama ja zaraz zawioze na oddzieł i karetka odjechała.
Zabraliśmy mame do domu i mimo jej sprzeciwów zapakowałam jej torbe i wsadiłam w samochód i zawiozłam do szpitala.
Ona od dłuzszego juz czasu często wymiotowała i skarżyła się na bóle brzucha :baffled::-(9 lat temu usuneli jej guza z krtani :-(
Od stycznia masakrycznie schudła-ale ani prosba ani grośbą ani łzami nie mogłam jej zaciągnąc do do lekarza na badania :no:
Wczoraj zaraz pobrali jej krew.Czekamy na wyniki,ale lekarz na dzień dobry powiedział,ze źle to wszystko wyglada :-(:-(:-(
No to się wygadałam

Olu PM DZIEWKUJE CI KOCHANA
 
reklama
:-):-) wszystkie nowe;-);-);-);-);-)
oczywiscie to tylko część ubranek:-)
a ten kombinezonik ktoś mi przebił... co prawda podwyzszyłam kwotę ale już węcej niż 50 zł z przesyłką za używany nie dam:baffled:


Ja mimo że w ciąży nie jestem to uwielbiam na allegro szperać w dziecięcych ubrankach...Aż mi szkoda że nie mam dla kogo kupić takie cuda wynajduje czasami..:-(
 
Czekamy na wyniki,ale lekarz na dzień dobry powiedział,ze źle to wszystko wyglada :-(:-(:-(
No to się wygadałam


o Boże... strasznie mi przykro, domyślam sie jak musisz się bać o mamę:-(
Ale póki nie ma wyników badań to jeszcze nic nie wiadomo, a może to wcale nie jest nic groźnego.... Musisz wierzyć ze wszystko będzie dobrze, MUSI BYC!!!!!!!!!

kiedy będą wyniki?
 
reklama
Podstawowe z krwi + tarczyca + watrobowe + nie pamietam co on tam zlecał ale duzo tego było to juz powinni miec bo to posżło na cito zaraz jak ją przyjeli.Popołudniu bede rozmawiała z lekarzem co dalej

Wiecie ja mam juz 29 lat od 9 nie mieszkam z mamą ale mam siostre która ma 18 lat...:-(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry