reklama

starania się - watpliwości..

reklama
Madzia, ja też będę oglądać te glupotki... muszę się odstresować przed delegacją. A w trakcie prasowanie ciuchów na wyjazd, bleee, jak ja nie znoszę prasowania:wściekła/y:
Rozumiem, ze bardzo dobrze się czujecie i nic nie dolega?:-p
 
Madzia, ja też będę oglądać te glupotki... muszę się odstresować przed delegacją. A w trakcie prasowanie ciuchów na wyjazd, bleee, jak ja nie znoszę prasowania:wściekła/y:
Rozumiem, ze bardzo dobrze się czujecie i nic nie dolega?:-p

Ja juz wszystko ogl nawet moda na sukces jak jestem w domu i mi sie nudzi.Ja tez nie lubie prasowac najgorsze co moze byc.A my sie dobrze czujemy tylko wczoraj zjadłam po 19tej duuzo na kolacje mięcho tez i miałam o 24tej bóle żołądka przez chwile.
 
aania29 nie załamuj się tak Ci na pocieszenie powiem że mój 4-lata temu, miał kiepskie wyniki nasionek;-)12% żywych, sporo było uszkodzonych,gin.powiedział że jak po 3-mies.sie nie uda to nici .;-) Musicie iść do androloga,niech on zobaczy wyniki i da tabletki Twojemu,mój dostał i brał na przemian raz te i raz inne.Brał jeszcze cynk i selen,teraz to można dac Salfazin, mój bierze cały czas :tak:miał codziennie wieczorem brać prysznic,a raczej jego orzeszki :-);-) tak długo aż go to zaboli :-)Byliśmy z wynikami w kwietniu,a w maju byłam już w ciąży,szybko zaskoczyłam i Tobie też tego życzę. :-)
 
Witam sie wieczornie:-)
u mnie zaczęły się odzywac jajniki - jutro ide na podgląd wiec powiem co i jak:-)
ale widze dzisiaj śluzik płodny , macica wysoko i średnio otwarta, oby tylko pecherzyki miały dobre wymiany no i endo;-) jestem troche podłamana b to dopiero 8 dc!!
ale ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy jestem gotowa na to, zeby zostac mama i troche sie przerazilam:tak:i sama tak do konca nie wiem :szok: ale mysle,ze los sam przyniesie niespodzianke.

Marzenko witaj i jak tam było??
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam sie wieczornie:-);-)
ale ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy jestem gotowa na to, zeby zostac mama i troche sie przerazilam:tak:i sama tak do konca nie wiem :szok: ale mysle,ze los sam przyniesie niespodzianke.[\QUOTE]

Pajka, no coś ty!!! Każda z nas ma pewnie tego typu wątpliwości, ale kto ma się nadawać na matkę, jak nie my????;-)
Trzeba zdać się na los i tyle...
Ja sama świruję: czasem napastuję mojego, męcze, ciagle obsesyjnie myślę, a czasem mówię mu, żebyśmy odłożyli dzidziusia, bo ja się nie nadaję... jeszcze musimy poczekać, albo, że już za późno, bo jestem za stara i juz mam swoje przyzwyczajenia, których pewnie nie zmienię dla dziecka i będę złą mamą...:zawstydzona/y: Taka to nasza natura zmienna :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry