reklama

starania się - watpliwości..

oby bo jednak takie czekanie i przekładanie też jest bardzo stresujące

no własnie a tym bardziej nas wkurzyli jak M do nich dzwonił to nas spławiali i wkoncu im zadał pytanie "czy oni czekają az dziecko zachoruje i wtedy zadzwonią"wtedy powiedział pielegniarka ze skontaktują sie z nami i wkoncu zadzwonił.Bartus jest na etapie próbowania pełzania raczkowania,ale długo sie nie utrzyma na brzuch meczy sie bardzo mocno.Czekamy na tą operacje.
 
reklama
Wpadłam tylko na chwilke,musze sie wykąpac,a mój misiek nie spi i patrzy sie na mnie tymi swoimi duzymi oczętami.

Kochane bede pisała smsy co u nas dziekuje za kciuki przydadzą sie!Do usłyszenia.Buziaki

Dobrej nocy:)
 
Madzia prosiła mnie, żebym Wam przekazała, że Bartuś jest już po operacji. Wszystko się udało i są już na oddziale. Na razie Madzia nie może Małego brać na ręce, podają mu środki przeciwbólowe, ale jest radosny i uśmiechnięty.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry