Żeby troszkę ponieść się na duchu, ze puki nie ma @ jeszcze nie wszystko stracone oglądam sobie wykresy na ff. Większości lasek pozytywny test wychodzi tak ok. 11-12dpo ale znalazłam nawet atkie gdzie mimo ciaży dziewczynom w 14,17 a nawet 23dpo wychodził negatywny test. Nie chcę sie nakręcać ale może jest jeszcze nadzieja... Nie pozostaje nic innego jak poczekać. Jak narazie nie czuję się jak na @ ale to jeszcze o niczym nie swiadczy. 2 cykle temu też nie czułam, ze zbliża sie @... Zobaczymy jaka tempka będzie jutro i pojutrze...
Nie zamierzam sie niepotrzebnie łudzić ale musiałam sobie znaleźć jakiś punkt zaczepienia zeby nie myśleć pesymistycznie. Muszę jakos wytrwać w pracy do 14 i jakos funkcjonowac do @. Nie moge siedzieć i ryczec bo to mi raczej w niczym nie pomoże... Wiem z doświadczenia, ze jak przyjdzie @ to nie będę już miała siły płakać i będe na nią przygotowana...