Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
jagódka, chyba nie - nic nie widać.
Dziewczyny, ja z córą w ciąży miałam piękne włosy, paznokcie jak stal i ładną buzię... ale za to do teraz ciągnie się za mną problem ze skórą na twarzy i co chwilę jakaś krosta wyskakuje, brrr....
a tak przy okazji jest też taki rtęciowy owulacyjny suuuper nie wiem czy mi wyjdzier ale spróbuję wkjleić zdjęcie
![]()
A co u emilchen? Chyba sie od rana nie odzywałaMam nadzieję, ze @ się u niej nie pojawiła
![]()
no niestety przyszła :-(wczoraj wieczorem zmierzyłam tempkę po 23 i była strasznie niska, 36,15. Więc wiedziałam już co się święci. Czuję się paskudnie.emilchen- hop hop? mam nadzieje ze @ nie przyszła![]()
gratulacje! wiedziałam że prędzej czy poźniej Wam się uda i trzymam kciuki żeby to była córeczka...[/attach]
jestem w ciazy,bede mama po raz trzeci!!!
to ja jestem wyjątkiem. Mam mega doła. Nie wierzę już, że kiedykolwiek będziemy mieli maleństwo. Zazdroszczę Wam dziewczyny, które macie chociaż jedno dziecko. Wasza sytuacja jest zupełnie inna od tej, w której ja jestem :-( Naprawde w tym momencie zgodziłabym się nawet na to, żeby mieć tylko jedno dziecko byle ono w końcu przyszło... Wy już macie swoje dzieciątko, wiecie, że jesteście w stanie począć i urodzić dziecko. Ja właśnie straciłam nadzieję, że my jesteśmy w stanie. Mam już dosyć staranek. Nic mi się nie chce, nie wiem czy mam tempkę mierzyć czy nie, czy liczyć jakieś dni płodne, wspomagać się czymś czy nie. Za bardzo się nakręcam i potem cierpię. Mam ogromne poczucie niesprawiedliwości, ze niektórzy muszą na swoje dzieciątko czekać nawet latami a innym udaje się za pierwszym razem, albo te osławione wpadki...Wiem, ze piszę to tylko teraz pod wpływem chwili, ale tak się źle czuję że inaczej nie potrafię myśleć:-( muszę to jakoś przeboleć a potem podjąć decyzję czy sobie nie odpuścić tych "staranek" po prostu...Po takiej dobrej wiadomości chyba każda z nas się rozmarzyła :-):-):-)
to ja jestem wyjątkiem. Mam mega doła. Nie wierzę już, że kiedykolwiek będziemy mieli maleństwo. Zazdroszczę Wam dziewczyny, które macie chociaż jedno dziecko. Wasza sytuacja jest zupełnie inna od tej, w której ja jestem :-( Naprawde w tym momencie zgodziłabym się nawet na to, żeby mieć tylko jedno dziecko byle ono w końcu przyszło... Wy już macie swoje dzieciątko, wiecie, że jesteście w stanie począć i urodzić dziecko. Ja właśnie straciłam nadzieję, że my jesteśmy w stanie. Mam już dosyć staranek. Nic mi się nie chce, nie wiem czy mam tempkę mierzyć czy nie, czy liczyć jakieś dni płodne, wspomagać się czymś czy nie. Za bardzo się nakręcam i potem cierpię. Mam ogromne poczucie niesprawiedliwości, ze niektórzy muszą na swoje dzieciątko czekać nawet latami a innym udaje się za pierwszym razem, albo te osławione wpadki...Wiem, ze piszę to tylko teraz pod wpływem chwili, ale tak się źle czuję że inaczej nie potrafię myśleć:-( muszę to jakoś przeboleć a potem podjąć decyzję czy sobie nie odpuścić tych "staranek" po prostu...
nie smuć sie, nic straconego jeszcze... nadzieja umiera ostatnia...
pisałam już wczoraj, ze dziewczyna ode mnie z pracy już 2 lata starała się o dziecko, lecyzła się i wczoraj dostała info, ze jest w ciąży... więc musi sie namw szystkim udać... po prostu musi!!!!
Dziękuję pięknie :-) Obyśmy szybko wskoczyły wszystkie na czerwoną listę![]()
