reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

było o strachu kobiet przed porodem... i że szkoły rodzenia są dobre dla kobiet które będą rodziły pierwsze dziecko aby się bardziej zapoznały ze swoim zmieniającym się ciałem, przygotowały sie psychicznie do porodu... itd i że szybko sie zapomina o samym bolesnym porodzie a pamieta chwilę w której widzisz już własne dziecko...
takie tam o :)

dzieki za streszczenie:-)

Mnie w takcie porodu było najlepiej na siedząco, na stojąco - nie wiem

ja rodzilm na lezaco i przez to mam staszne problemy z kregoslupem teraz ale u mnie w szpitalu tylko tak sie rodzi niestety:no:
 
reklama
kusska - ja też końcówkę porodu też niestety na leżąco i też z kręgosłupem mam teraz masakra. W ogóle nie mogę stać, nigdzie dłużej niż 1-2mni, bo zaczyna się ogromny ból!!!

Ciekawa jestem jak to będzie, jeżeli się uda - w drugiej ciaży, w pierwszej z Julcią pod koniec miałam dretwienie i utratę czucia w nogach, ale też byłam wielka - ważyłam 93kg idąc do porodu.

A tez ważę 60-63kg. - także nie miałam problemów z powrotem do formy :-)
 
kusska - ja też końcówkę porodu też niestety na leżąco i też z kręgosłupem mam teraz masakra. W ogóle nie mogę stać, nigdzie dłużej niż 1-2mni, bo zaczyna się ogromny ból!!!

Ciekawa jestem jak to będzie, jeżeli się uda - w drugiej ciaży, w pierwszej z Julcią pod koniec miałam dretwienie i utratę czucia w nogach, ale też byłam wielka - ważyłam 93kg idąc do porodu.

A tez ważę 60-63kg. - także nie miałam problemów z powrotem do formy :-)

wow no to niezle ja przytylam 25 kg, przed ciaza wazylam 46 a teraz 54. obiecalam sobie jednak ze jak bede w ciazy to postaram sie nie przytyc za duzo bo niestety mam sklonnosci i powrot do formy troche mnie kosztowal wysilku a i tak dalej nie jestem zadowolona z figury hehe, ciekawe czy mi sie uda hehe
 
dzieki za streszczenie:-)



ja rodzilm na lezaco i przez to mam staszne problemy z kregoslupem teraz ale u mnie w szpitalu tylko tak sie rodzi niestety:no:

u nas też na lężąco tylko było wtedy jak rodziłam w 2006
teraz zrobili remont porodówki i można też w wodzie rodzić podobno.. :)
ja o 21 byłam w szpitalu na porodówce a dopiero o 6rano urodziłam syna...
 
dzieki za streszczenie:-)

ja rodzilm na lezaco i przez to mam staszne problemy z kregoslupem teraz ale u mnie w szpitalu tylko tak sie rodzi niestety:no:

A ja się zastanawiałam dlaczego mnie tak kręgosłup w dolnej części boli....?i myslałam,że to tylko u mnie....a więc widzicie....wyjasniło sie po 3 latach :-D

ja niestety nie wróciłam do swojej formy sprzed ciąży :-(:-( za cięzko dla mnie,a teraz jak biorę hormony to wogóle masakra!!!
 
ja lezalam tydzien na patologii i 3 razy probowali mi wywolac poród. czwarty raz poszłam juz sama o 1 w nosy i urodzilam o 11:10 ale liczac caly czas spedzony na porodowce to sie ze 40 godzin uzbiera hehe.
a co do porodu to wlasnie ten na lezaco bardzo obciaza kregoslup i duzo kobiet sie potem skarzy na bole
 
reklama
A ja zapłaciłam za położna i zamiast rodzić długo to od 9.30 do 14.10 :-)

Wiem, że to jej zasługa bo mi sie kilka razy poród zatrzymywał i nic 0 skurczy itp.

A może zmienimy temat na przyjemniejszy - mój nie był fajny rodziłam zarówno z brzucha jak i z krzyża, położna mówiła, ze rzadko która ma tak przerąbane jak ja.

No i niestety pamiętam to jeszcze, więc nie chce o tym myśleć!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry