eijf
Fanka BB :)
ja wiem ze to trudne.Pamietam jeden dzien kiedy z ogromnym strachem siegalam po termometr.zmierz sobie po 23.ja tak zrobilam i psychicznie przygotowalam sie na porazke.Po 23 spadla mi do 36,3...rano 36,4...trzymam kciuki.jesli sie nie powiedzie to zaczynamy nowy cykl w tym samaym dniu.Ja mam takie hustawki.raz przeklinam ze kobiety w afryce mnoza sie za przeproszeniem jak kroliki bez podstawowych srodkow do zycia,na okolo sama dzieci i ze mam dosyc a potem sie zbieram i planuje kolejny cykl.tym razem z lekarzem.testy mam czułości 25. jeśli to @ to powinno się rozkręcić jeszcze dzisiaj albo jutro, jutro też spadnie tempka rano, zawsze tak miałam, liczyć będę nowy cykl od dzisiaj, jeśli to @.
już się trochę uspokoiłam, przestałam być rzetelna, bo to dotyczy mnie i lęk wziął górę, ale teraz już się uspokajam, bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa otuchy, one są mi bardzo potrzebne, bo człowiek sam to się nakręca...
albo,patrzenia po 2 godzinach na test czy cos tam wyskoczyło.Albo wmawiania sobie,ze zrobilam cos ,źle ze naczynko bylo niesterylne itp itd


.Wczoraj nastapilo to tego sie obawialm;temperatura wieczorem spadla drastycznie w dol.mimo tego nie spodziewalam sie @ juz dzis a dopiero w srode...plusem tego ze jest dzisiaj to to ze nie bede zyla dzien dluzej z daremnymi nadziejami i ze szybciej zaczal mi sie cykl;akurat zmieszcze sie ze staraniami (mam nadzieje) przed wyjazdem w te "papierowe sciany"...jesli w ogole moge mowic o plusach...myslalam ze nie bede plakac ale i tak rycze.Z bolu fizycznego bo dawno mnie tak brzuch nie bolal i z psychicznego ze po raz kolejny sie nie udalo.Tak bylam optymistycznie nastawiona!Tyle klucia brzucha na nic.Juz niczemu nie moge wierzyc!Nie poszlam dzis do pracy bo nie bylabym w stanie tam byc.Mam dola i brzuch mi rozrywa(na szczescie znalazlam ostatnia nospe).Chce juz wakacje!Zaraz tez lapie za telefon i umawiam sie z moim lekarze w PL.jest mi strasznie,strasznie przykro!No i gdzie ja mam teraz pisac?