reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
tak pani kapitan wczoraj test robilam wyszlo 3-4 tydz nie ma sensu robic codziennie powiedzial ze za 2 tyg powinno byc juz cos widac i tego sie trzymac bede

No i mi tu nie płakać wszystko będzie dobrze :tak:

Zobaczymy, co odpowie...

Co do Malza - moj tez duzo pali i to niekoniecznie tylko papierosy. I tez mam watpliwosci, co do zdolnosci motorycznych jego armii...;-) I wczoraj jak bylam u lekarza rodzinnego, pytal, czy juz badalismy nasienie. (A nie badalismy, bo moj gin stwierdzil, ze najpierw zajmiemy sie mna.) I kazal koniecznie zbadac. Ale ja sobie tak mysle - na dabanie i zwiazana z tym wycieczke wydamy pewnie grubo ponad 200 zl. Jesli sie okaze, ze cos nie gra, zapisza mu witaminki (ktore wlasciwie juz teraz mozemy kupi i lykac) a ja sie pewnie dodatkowo zdoluje. Poza tym w wielu przypadkach (jak np u Pajki) byly kiepskie wyniki nasienia, lekarze nie dawali wiekszych szans, a ciaza i tak pojawila sie naturalnie. A dopoki ja nie mam normalnej owulki, to dobre plemniczki i tak nie sa potrzebne... Wiec jest wlasciwei wiekszy sens robienia tych badan...:confused2:

dokładnie mój pali do paczki dziennie pije browary i inne różne takie tam a armia jak ta lala więc to nie jest uzależnione chyba od trybu życia tak mi sie wydaje:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
maćku no masz racje po co sobie jeszcze badziej na psychike siadac... ja sie martwie o ta moja owulke... ehh tak bardzo bym ja chciala juz a tu lipa... oby po tych ziolach jak pojde 2 marca to bedzie 10dc mam nadzieje ze bedzie piekny pecherzyk juz nie wymagam zeby byl niewiadomo jaki ale wiekszy choc ciut i zeby zapowiadal z atydzien lub ciut dluzej owulke... tak strasznie bym ja w koncu chciala miec a tak od porodu nic :-(:zawstydzona/y:
 
maćku no masz racje po co sobie jeszcze badziej na psychike siadac... ja sie martwie o ta moja owulke... ehh tak bardzo bym ja chciala juz a tu lipa... oby po tych ziolach jak pojde 2 marca to bedzie 10dc mam nadzieje ze bedzie piekny pecherzyk juz nie wymagam zeby byl niewiadomo jaki ale wiekszy choc ciut i zeby zapowiadal z atydzien lub ciut dluzej owulke... tak strasznie bym ja w koncu chciala miec a tak od porodu nic :-(:zawstydzona/y:
A o synka ile sie staraliscie?
 
maćku no masz racje po co sobie jeszcze badziej na psychike siadac... ja sie martwie o ta moja owulke... ehh tak bardzo bym ja chciala juz a tu lipa... oby po tych ziolach jak pojde 2 marca to bedzie 10dc mam nadzieje ze bedzie piekny pecherzyk juz nie wymagam zeby byl niewiadomo jaki ale wiekszy choc ciut i zeby zapowiadal z atydzien lub ciut dluzej owulke... tak strasznie bym ja w koncu chciala miec a tak od porodu nic :-(:zawstydzona/y:

A ja pamiętam, że jak u mnie na usg stwierdzili małe pęcherzyki to byłam umówiona z lekarzem tak że mam przyjść do niego jak dostanę @, da mi złotą tabletką (tylko właśnie nie wiem jaką) i wtedy szybko do domu, a właściwie do łóżka z facetem...jak będe u niego to mogę zapytać co to za tabsy. I to podobno było moje zbawienie...okazało się jednak że @ nie dostałam, bo dzidziuś się pojawił.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry