Hej dziewczyny Ja Groszka czy tez Fasolki wypatruje od 3 lat
z mężem przebadani wzdłuz i wszerz. Monitoring cykli był kilka razy, a ja co miesiąc jestem w ciąży, dopóki nie pojawi się ta bestia - @ ;( Myślałam, że ma to podłoże psychiczne - więc kupiliśmy dom za Wrocławiem z piękną działką, świeże powietrze, własne warzywa i owoce. Żyć nie umierać - tylko dzidzi brak
Dzisiaj to już 4 dzień jak @ się spóźnia. Jajniki się odzywają, ale nie tak dokuczliwie jak przy @. lekkie zawroty głowy, senność a dzisiaj nawet zgaga. Czasami głupieję i nie wiem czy to sie naprawdę ze mną dzieje czy wmawiam sobie, ze tak jest
Testy ciążowe i owulacyjne kupowałam już w ilościach hurtowych. Czasem nawet kilka razy dziennie potrafiłam zrobic jeden. Echhh Mam juz zakaz ich uzywania
))))))))) Do szczęscia brakuje nam tylko lub też AŻ- naszego maleństwa... Mąż marzy o córeczce, a ja o zdrowym maluchu, nieważne czy to będzie córcia czy synuś
Wstępnie umówiona jestem na konsultacje na wtorek. Jeśli do tej pory nie dostanę @ .... o rany, oszalejemy ze szczęścia
Powiedzcie mi - od którego tygodnia widać ciążę na USG? Czy poprzez badanie krwi tez mozna potwierdzić, że maluszek się u mnie zadomowił? Jesli tak to kiedy najlepiej takie badanie wykonać? Pozdrawiam cieplutko