reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

napewno skoczy mnie dzis tak lewy jajnik rwie ze szok na owu tak niebolal jak dzis ....


Zabka może to fasolka ;-):tak:

mnie rano bardzo bolał lewy jajnik i byłam jakby taka wzdęta więc pewnie na owu bo jak o 5:30 mierzyłam temp to była niska a potem zaczęły się te boleści tylko nie wiem czy to nie stressss swoje zrobił .... a w duszy co ma być to będzie jutro będzie wyższa temp a z fasolki nici i tak w kółko Macieja:baffled:

:sorry2:byłam dzisiaj z moim R u dentysty bo miał usuwany korzeń i siedziałam z nim w poczekalni bo był mały poślizg:tak: i trzymałam go za łapkę bo się troszkę bał :tak: i w pewnej chwili On do mnie, że też będzie przy mnie .... a ja o co chodzi .... a On że będzie przy mnie jak będzie przychodziła nasza kruszyna na świat :-( i tak mi się smutno zrobiło :-( czy my się tego doczekamy :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Witam się wieczornie.
Dzisiaj wreszcie ustalo wszelkie krwawienie i plamienie po poroneniu. Jestem już całkowicie wyczyszczonaa i śladu po moim maleństwie nie ma :( Także teraz czekam cierpliwie na @.
Od dzisiaj także zaczynam intensywne poszukiwanie pracy bo w domu to już naprawde na łeb dostaje. A poza tym jak będę "wsrod ludzi" to może później będzie mi też łatwiej zajść bo nie będe miala tyle czasu żeby o tym myśleć.
Dziś spędzam samotny wieczorek bo męzulek na piwko z kolegą się umówił. Też się biedaczek musi odstresować.

Batonik24 nie smutaj się, trzeba wierzyć że każdej z nas się uda. Wiem że cięzko jest ale musimy wierzyć :)
 
Zabka może to fasolka ;-):tak:

mnie rano bardzo bolał lewy jajnik i byłam jakby taka wzdęta więc pewnie na owu bo jak o 5:30 mierzyłam temp to była niska a potem zaczęły się te boleści tylko nie wiem czy to nie stressss swoje zrobił .... a w duszy co ma być to będzie jutro będzie wyższa temp a z fasolki nici i tak w kółko Macieja:baffled:
na fasolke raczej za wczesnie a o tempke sie niemartw bedzie ladna
:sorry2:byłam dzisiaj z moim R u dentysty bo miał usuwany korzeń i siedziałam z nim w poczekalni bo był mały poślizg:tak: i trzymałam go za łapkę bo się troszkę bał :tak: i w pewnej chwili On do mnie, że też będzie przy mnie .... a ja o co chodzi .... a On że będzie przy mnie jak będzie przychodziła nasza kruszyna na świat :-( i tak mi się smutno zrobiło :-( czy my się tego doczekamy :-(
no to super ja tez bym chciala zeby moj byl przy porodzie bo przy nim to ja moge gory przenosic w 1 sie wymigal bo cesarke mialam :-) a co do dentysty to mu sie niedziwie bo sama sie boje jak diabel swieconej wody i napewno niepredkosie tam pojawie mimo ze wczoraj mnie bolal :-(

Witam się wieczornie.
Dzisiaj wreszcie ustalo wszelkie krwawienie i plamienie po poroneniu. Jestem już całkowicie wyczyszczonaa i śladu po moim maleństwie nie ma :( Także teraz czekam cierpliwie na @.
Od dzisiaj także zaczynam intensywne poszukiwanie pracy bo w domu to już naprawde na łeb dostaje. A poza tym jak będę "wsrod ludzi" to może później będzie mi też łatwiej zajść bo nie będe miala tyle czasu żeby o tym myśleć.
Dziś spędzam samotny wieczorek bo męzulek na piwko z kolegą się umówił. Też się biedaczek musi odstresować.

Batonik24 nie smutaj się, trzeba wierzyć że każdej z nas się uda. Wiem że cięzko jest ale musimy wierzyć :)
kochana a moze sie @ niedoczekasz..mysza tez czekala na @ po poronieniu i co ma teraz zdrowa sliczna fasolke :-) wiec moze i tobie sie tak uda :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam się wieczornie.
Dzisiaj wreszcie ustalo wszelkie krwawienie i plamienie po poroneniu. Jestem już całkowicie wyczyszczonaa i śladu po moim maleństwie nie ma :( Także teraz czekam cierpliwie na @.
Od dzisiaj także zaczynam intensywne poszukiwanie pracy bo w domu to już naprawde na łeb dostaje. A poza tym jak będę "wsrod ludzi" to może później będzie mi też łatwiej zajść bo nie będe miala tyle czasu żeby o tym myśleć.
Dziś spędzam samotny wieczorek bo męzulek na piwko z kolegą się umówił. Też się biedaczek musi odstresować.

Batonik24 nie smutaj się, trzeba wierzyć że każdej z nas się uda. Wiem że cięzko jest ale musimy wierzyć :)



tasiuka
tulam Cię mocno wirtualnie wiem co czujesz teraz bo przeszłam przez to dwa razy :-(

spędzasz wieczór samotnie tak jak ja mój R też poszedł na piwko z kolegami bo przyleciał jego przyjaciel z Włoch :tak:;-)

wierzę w to tylko czasem się zastanawiam czy mój R też ma chwile zwątpienia, chociaż ciągle mi powtarza że będzie dobrze :-(
 
:sorry2:byłam dzisiaj z moim R u dentysty bo miał usuwany korzeń i siedziałam z nim w poczekalni bo był mały poślizg:tak: i trzymałam go za łapkę bo się troszkę bał :tak: i w pewnej chwili On do mnie, że też będzie przy mnie .... a ja o co chodzi .... a On że będzie przy mnie jak będzie przychodziła nasza kruszyna na świat :-( i tak mi się smutno zrobiło :-( czy my się tego doczekamy :-(
doczekamy się jedne trochę szybciej inne trochę później
Witam się wieczornie.
Dzisiaj wreszcie ustalo wszelkie krwawienie i plamienie po poroneniu. Jestem już całkowicie wyczyszczonaa i śladu po moim maleństwie nie ma :( Także teraz czekam cierpliwie na @.
Od dzisiaj także zaczynam intensywne poszukiwanie pracy bo w domu to już naprawde na łeb dostaje. A poza tym jak będę "wsrod ludzi" to może później będzie mi też łatwiej zajść bo nie będe miala tyle czasu żeby o tym myśleć.
Dziś spędzam samotny wieczorek bo męzulek na piwko z kolegą się umówił. Też się biedaczek musi odstresować.

Batonik24 nie smutaj się, trzeba wierzyć że każdej z nas się uda. Wiem że cięzko jest ale musimy wierzyć :)
tasiulka super że widać koniec tego co przypominało o wielkiej stracie - szukaj pracy i do dzieła jak mówi moja babcia samo przyjdzie-ale ja jestem wyjątek od reguły u mnie samo jakoś nie przyjchodzi
tasiulka święte słowa sama przepisuję je do siebie i też wierzę że nam wszystkim się uda
 
właśnie tasiuka popieram Żabkę może nie czekaj jednak na @ tylko do dzieła pamiętaj że najpierw masz dni płodne :tak: ja dziś żałuję że odczekałam te miesiące po stracie :-(
 
doczekamy się jedne trochę szybciej inne trochę później

tasiulka super że widać koniec tego co przypominało o wielkiej stracie - szukaj pracy i do dzieła jak mówi moja babcia samo przyjdzie-ale ja jestem wyjątek od reguły u mnie samo jakoś nie przyjchodzi
tasiulka święte słowa sama przepisuję je do siebie i też wierzę że nam wszystkim się uda


lopop dlaczego my musimy być w tej grupie "później" :baffled:

czasem zastanawiam się co ja takiego w życiu zrobiłam, że Bóg mnie tak karze :-( od dziecka :-(
 
Kurcze ja to jestem panikara i boje się zaryzykować i seksić się bez zabezpieczenia. Boje się że to może się powtórzyć jak tak szybko zajdę. Wczoraj wogole kochaliśmy się pierwszy raz od poronienia i miałam chyba jakąś taką blokadę...Mam nadzieje że to było jednorazowe. Z jednej strony chcialabym już teraz zaraz zacząc staranka ale z drugiej strony chyba zastosuje się do rady lekarza i poczekam normalnie na pierwszą @ i zaraz potem ruszymy do dzieła
 
reklama
to jest tak podobnie jak zachodzenie w ciążę po ciąży


dokładnie:tak:, bo organizm się zregenerował i oczyścił i jest już OK:tak:, myślę że lekarze karzą odczekać te miesiące ze względu na psychikę niż na fizjologię:sorry2:, choć może nie jest to dobry sposób na zagojenie ran (straty aniołka) ale wierz mi że nigdy nie jest dobry moment bo i tak nigdy nie zapomnisz :baffled: ja nie zapomniałam :no:


PS zapomniałam napisać o endo po wizycie - prawie 12 mm to chyba niezłe co?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry