mazia89- ach, ta godzina 13, widze , że podobnie jesteśmu umówione:-)no fakt, test zrobiłam dosłownie 30 minut temu, a jadłam na śniadanie płatki na mleku i wode już piłam, to faktycznie siuśkowo troszkę rozcieńczone..mnie najbardziej dziwi ta kawa..uwielbiam kawe, piję 2 szklanki na dobę-żeby udawać rozsądną...dzisiaj mężus mi zrobił, jak zwykle, z jednek płaskiej łyżeczki- kawa rozpuszczalna w stosunku 1:1 z mlekiem..i nie wypiłam..daleko w gardle miałąm taki gorzki posmak, że nie dało się jej pić...w ogóle było mi rano niedobrze...ale pewnie się nakręcam...staram się ze wszystkich sił mówić sobie, że to na pewno jakieś zaburzenia, bo nie chcę się łudzić i robić sobie nadziei- wolę się ucieszyć, gdyby się okazało, że to fasolina...ale wiem już, że jak się dowiem, że to nie fasolina to i tak posmutnieję..dlatego jestem zła, że zrobiłam ten test...