Noukie
Majowa mama 2007
Wisienka ja się nie gniewam, wolę aby powiedziano mi to szczerze niż kłamano. Uwierz mi nie jest łatwo, myślisz że mi nie zależy aby się dowiedzieć, tylko to nie takie proste. Co innego gdy się jest w PL. Wkurza mnie tylko takie gadanie, każdy czegoś oczekuje ode mnie, każdy coś chce, a wszyscy w kółko i to samo, nie mam najmniejszej ochoty jeździć do PL, gdzie jak nie teściowa to babcia, jak nie ona to moja mama, każdy się wtrąca, najlepiej to wszyscy poszli by ze mną do gin. i byli przy badaniu, ja za przeproszeniem pierdnąć nie mogę bo wszyscy wiedzą. Każdy chce dobrze ja wiem, ale skoro mi lekarza wybierają do którego mam chodzić, skoro robią ze mnie królika doświadczalnego i z dziecka mojego, to uwierzcie mi wolę siedzieć tutaj i modlić się o zdrowe dziecko. Inaczej jest gdy M jeżździ ze mna, inaczej mnie traktują, ale on nie da rady bo tutaj k...wa jest potrzebny, sorki ale po prostu ach już nie mam sił,
Robaczku juz sie nie denerwuj tutaj z nas kazda chce tylko pomoc nie mamy nic zlego na mysli a bedzie tak jak sama zadecydujesz i my to uszanujemy

Trwa to kilka minut, a potem sie tylko trzese dluuuugo, samo przechodzi juz nauczylam sie sama z tym radzic, musze ;-)Ale padaczka to nie jest, tylko raczej nerwica lękowa
kochana, spokojnie, nerwice to niestety znak naszych czasów, podobnie jak choroby psychosomatyczne... jesteś na dobrej drodze, bo chodzisz na terapię, pracujesz nad sobą. Padaczka alkoholowa to zupełnie inna para kaloszy, bo niestety w przebiegu uzależnienia organizm strajkuje, no ale to już wina nadmiaru alkoholu... Jeśli chodzi o tę wadę z zastawką to połowa mojej rodziny to ma i ja pewnie też ;-) choć nigdy nie badałam, i wszyscy żyj,ą sobie długo także spoko. Słabą wydolnoscią oddechową też się nie przejmuj, tak naparwdę mało kto jest super zdrowy, każdy coś tam takiego ma ale to nie są poważne rzeczy...