julianka- rozumiem Cię, przeżyłam to samo i też w 10tc. nie było mi dane widzieć bijącego serduszka, ale przeżywam to strasznie.
syneczki- trzymam kciuki z całego serca za Twoją fasolinke, aby była silna i rosła zdrowo, współczuję Ci bardzo, ze straciłaś syneczka, ale nie bój sie to jest nowa ciąża, nowe życie, rozwija się swoim tokiem i wierzę, ze zaniom się obejrzysz, a już bedziesz krzyczeć na porodówce
czarni- udało się z 1sza dzidzią, uda się i z 2gą zobaczysz :-) a ztestem, moja koleżanka po 2 tyg robiła test i był ujemny, a teraz ola-fasola ma już pół roczku
alexast- mi 2 lata temu, potem zobaczyłam 2 kreski, przeczytałam w necie, ze jajeczko sie zagniezdziło..czekaj cierpliwie
agacynda- o matko w 8tc to okrpone nieszczescie..współczuję kobiecie
dwie_poziomki- trzymam kciuki, aby sie powiodło!!..szkoda , że w naszym państwie kosztuje to krocie.. nie mam pojęcia dlaczego, ostatnio oglądałam program w jaki sposob przebiega takie zapłodnienie i oboje z mężem byliśmy zdziwieni dlaczego biorą tyle kasy za to...masakra