reklama

Staranka od stycznia 2012.

reklama
Nadrobiłam właśnie zaległości no i muszę powiedzieć Czarni, że od kiedy przeczytałam Twoje posty to już w głowie mi się urodził pomysł, że bedą dwie krechy :) także ja też po cichu gratuluję :))

Agrafko, wiem, że mieszkamy niedaleko siebie :) jakaś godzinka jazdy :)
A jeśli chodzi o temat tego kto zaczął o dziecku rozmawiać... to my chyba wspólnie jakoś. tylko, że u nas jest inna historia zupełnie. Znamy się 5 lat, kiedy ja miałam faceta to Mój obecny wpadł na pierwszej randce z inna dziewczyna. I niestety nie rozwiązała się sytuacja dobrze, bo dzieciaczek nie przeżył. Zmarł w 8 miesiącu ciąży... :( i w momencie kiedy stwierdziliśmy, że przyjaźń zamieniamy na związek to jakoś tak nam przyszło, że fajnie by było jakby jakaś Dzidzia latała między nami :)
 
Witajcie

bardzo wam kibicuje i trzymam kciuki za owocne staranka... my staramy się już trochę czasu i nic i po wielu badaniach wspólnie z lekarzem uznaliśmy, że ivf to nasza jedyna szansa więc z końcem stycznia zaczęliśmy wyciszanie a ok 20 lutego zaczniemy stymulacje i koło 5-10 marca już będzie transfer oby udany...

GRATULUJE
tym którym się udało i życzę zdrówka i szczęśliwych tygodni z brzuszkiem...

Czarni u nas na wątku ivf też teściki nie raz te kreseczki bladziutkie a ciąża jest... z dnia na dzień krecha na teście będzie ciemnieć a betka rosnąć...
 
Ostatnia edycja:
poziomka a co to takiego ivf? bo ja chyba trochę zielona jestem. Chodzi o in vitro?


ahh no i witaj w naszym wątku :)
 
agacynda tak podchodzimy 1 raz do in vitro.

Musi się udać za 1 razem bo u nas niestety nawet mimo stymulacji będzie max 3-4 jajeczka a inne dziewczyny maja po kilkanaście do 30 i sobie pomrożą a u nas raczej nie będzie co mrozić, więc jakby co kilkanascie tyś w plecy i kolejne kilkanaście trza będzie ze skarpety wyjąć na kolejne podejście do in vitro a na 3 podejście nie styknie już :( ehh życie jest do bani...
 
więc trzymam kciuki by się udało za pierwszym razem! :)

No może niekoniecznie życie jest do bani, ale jest niesamowicie niesprawiedliwe.
 
tu się zgodzę, życie jest niesamowite niesprawiedliwe, jedni chcą zajść w ciążę, a nie potrafią, a innym przychodzi to łatwo, a docenić tego nie potrafią.

poziomka - trzymam kciuki, żeby wyszło za pierwszym razem :)
 
znam przypadek młodych ludzi, oboje ćpali ile wlezie i urodziło im się zdrowe dzieciątko... masakra...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry