reklama

Staranka od stycznia 2012.

witam piękne panie :)

Sailor, fajnie że jesteś, i humorek widzę dziś dopisuje :)

ja byłam z mężem w markecie, na obiad siostra przyszła i zrobiłyśmy naleśniki ze szpinakiem, fetą i kurczakiem, pychotka! teraz już siostra poszła więc mam czas dla was :)

ja mieszkam na klinach, czy druga strona krakowa. Też dalej od centrum, ale zamknięte osiedle..łąki...zadupie jak to mówią znajomi hehe..no ale coś za coś :)
 
reklama
A ja miałam popołudnie w rozjazdach teraz jestem w domu jestem znowu padnieta masakra jakaś brzuch pobolewa czasami ale jest ok
niedziele bedę mieć samotną..... mąż na ryby płynie..... to sie zapowiada super.....
ah....
 
Myniaaaa hehehe nie w takim sensie pobicia ;-P hehehehehe jeszce by tego brakowało:-D

Aguś zrobiłaś mi smaka na takie naleśniki... Mmm... Ja dzisiaj wpierdziulam podgrzybki w occie... Ojj jak zobaczyłam w sklepie to aż musiałam ślinę przełknąć :rofl2: Ale już zjadłam prawie cały słoiczek...

Basiaaaa dont worry, ja w niedzielę od 19 do wtorku do 19 napewno będę sama...
 
Basia, czemu brzuszek boli? Jaki masz dzień cyklu?
i
czasem rozstanie z facetem pewnie dobrze zrobi, ja przez 5,5 lat bycia razem, miałam tylko tygodniową przerwę :szok: ciekawe by to było..ale bankowo szybko bym zatęskniła.
 
No ja póki co jestem skazana na takie rozstania z racji tego, że Mój prowadzi swój salon 60 km od wrocka a ja studiuję we wro dziennie także nie możemy się widywać... Ale jak przyjeżdżam do domu to jesteśmy tak stęsknieni za sobą, że szok. :-) Nawet po 8 godzinach pracy jesteśmy stęsknieni. :-p


Ale już się nie mogę doczekać okresu wakacyjnego bo wtedy mam pełen etat u taty w firmie więc będę cały czas na miejscu :rofl2::rofl2:
 
No u mnie niedziela też jest rodzinna. Bardzo lubię spędzać niedzielę z rodzinką i się strasznie denerwuję jak nie mam takiej możliwości. Jutro jadę do rodziców razem z Moim A :) jakoś ostatnio łatwiej mu to przychodzi :-p Mamusia już kaczuszkę przygotowała na obiadek więc tylko do piekarnika i będzie jak złoto :-)
 
Jasne, że rozumiem! Niedziela- dzień czysto rodzinny!
A w ogóle to ja nie mieszkam, ze swoim A i w sumie cały czas jak przyjeżdżam to ''powinnam'' spać w domu a od 2 miesięcy po prostu tam bywam... Nawet pościeli nie mam obleczonej. i zadziwia mnie fakt, że moi rodzice nie mają nic przeciwko...
Jak byłam z poprzednim gościem to nawet nie było mowy o spaniu poza domem, w sensie u niego. A tu taki szok, że wciąż nie dowierzam... bo zjeżdżam z wro w czwartki i w niedzielę z powrotem... czyli 3 noce i cały ten czas śpię razem z Moim :-D:-D

A jak u Was było z takim podejściem rodziców do sprawy? Bo wiem, że są różne domy i różne wychowania.
 
reklama
uuu my to od razu ze soba zamieszkalismy na poczatek wracałam w nocy potem 3 4 razy w tygodniu spałam potem po miesiacu na misiac wyjechałam i jak wróciłam to juz na stałe bylismy raszem i tak zostało
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry