Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Staram się nie wykrzywiać Mój kociak szczęśliwy jak w domu jestem bo w tygodniu sam siedzi. Ale kładzie się przy mnie tylko w nocy, w dzień nigdy ze mną nie śpi. To jeszcze taki młody szaleniec, nie kanapowy mruczek Ale dziś chyba pogoda i jego dobiła
Hej dziewczynki, ja miałam wziąć się za sprzątanie, ale jakoś nie wyszło...bo mąż rzucił: "to co gramy w karty?" no i zaczęliśmy i najpierw on, wygrał potem ja zaczęłam się odgrywać i tak nam minęły już ze 3 godziny, a w trakcie stwierdziliśmy, że nalewkę z aronii może się napijemy i tak zamiast czymś się zająć, to pijemy aroniówkę i gramy w karty ale tłumaczę sobie, że to przez pogodę.
No i wspólną kąpiel mieliśmy super Nie wiem jak Wy ale ja strasznie lubię przytulanka w wannie
I tak nam weekend mija...leniwie
Bzibziok, jak wam fajnie... zazdroszczę. Ja wiem, że to niepopularne ale jakoś za przytulankami w wannie nie przepadam, nie wiem czemu W sumie to miałam tylko jakieś doświadczenie pod prysznicem i po tym więcej nie chciałam.
w sumie to pewnie każdy ma inne podejście, jak wynajmowaliśmy mieszkanie to mieliśmy tylko prysznic, a jak robiliśmy swoje mieszkanie, to specjalnie dużą wannę kupiliśmy
więc teraz korzystamy.
Może jakbym miała dużą wannę... ale mam małą A w nowym mieszkanku na dużą też miejsca nie ma więc będą musiały nam wystarczyć wszystkie inne zakątki mieszkania. Poza tarasem niestety...;-)
hehe...no my jeszcze naszego tarasu nie wykończyliśmy, bo przed nami jeszcze rozbudowa, ale jak wykończymy to i taras powinien się nadać, bo jest na samej górze i nikt nas podejrzeć nie powinien.
Ale tych kart wam Bzibziok pozazdrościłam. muszę mojego S nauczyć grać w Remika bo ja uwielbiam a on chyba nie umie. W sumie nigdy nie graliśmy w karty ani nawet o nich nie rozmawialiśmy...