reklama

Staranka od stycznia 2012.

Sihaya mój mąż niestety też się tym zaczął przejmować, wolałabym żeby on nie wiedział, że mi zależy i że mierzę temp i obserwuję różne inne rzeczy. Bo mam wrażenie, że on się tym stresuje. Tylko nie da się tego ukryć a już na pewno nie mierzenie temp. bo robię to w łóżku, a elektroniczny termometr złośliwiec jeden pika i go budzi;)

Po za tym dość często ostatnio rozmowa schodzi na ten temat, bo on widzi że ja wieczorami z Wami piszę i potem mnie podpytuje o różne rzeczy i jak tu luźno do tego podejść i nie myśleć o tym??
Może na wakacjach się uda nie myśleć, tylko niestety owulacja mi chyba po rejsie wypadnie, ale wtedy mam zamiar wyluzować, nie mierzyć tylko się dobrze bawić.
 
reklama
ja mam Bzibziok to samo:( z jednej strony super, bo to znaczy, że tez chce dziecko tak jak ja, że też mu zależy ale też wolałabym żeby jak już to niech ja się tym stresuję a nie on dodatkowo...
a z mierzeniem temp mam podobnie tyle, że moj m. nie śpi już wtedy tylko wstaje do pracy i to on mnie budzi w zasadzie na mierzenie temp...

ja generalnie chyba mogłabym wyluzować... ale jak sobie pomyślę, że gin chce mi po 6 bezowocnym cyklu sprawdzić tą drożność jajowodów.. to aż mnie skręca.. :(
najchętniej bym się nie zgodziła na to.. ale jeśli rzeczywiście w tym jest problem...?? tego przecież nie wiem...
i biję się z myślami tylko i proszę o fasolkę wcześniej, żebym nie musiała iść do gin na badanie tylko na usg fasolkę zobaczyć...
i tak naprawdę głównie tym się stresuję, bo tak to chyba mogłabym spokojnie się starać, bez ciśnienia jakiegoś - a wtedy może szybciej by się nawet udało niż teraz w stresie...
 
hej dziewczynki

nie stresujcie się, działajcie a nie się stresuje co będzie jak nie będzie. Zamknięte koło z tego wychodzi same sobie szkodzimy i przeszkadzamy naszym bobaskom zawitać do siebie stresując się że jeszcze nie ma maleństwa.

A tak po za tym witam Was

przytulanek nie było bo dziecię przywędrowało do nas i się chichrało ledwo przytomne a tatuś go jeszcze łaskotał i rozśmieszał :-D

Trzymam mocno kciuki za testujące:tak:

Zmykam zjeść śniadanko i lecę do księgowej i na pocztę

Miłego dnia dziewczynki
 
Sihaya, przynajmniej Twój gin chce coś robić, ja w bielsku nie mam nikogo sprawdzonego i niestety chodzę do takiej babeczki, która mi ciągle tylko mówi po usg i badaniu, że wszystko jest ok i żebym poszła robić dzidziusia, na początku mi się to miłe wydawało, ale teraz bym wolała, żeby mnie na jakieś badania skierowała. Chyba pójdę jeszcze do kogoś innego i zobaczę.
 
Sihaya, przynajmniej Twój gin chce coś robić, ja w bielsku nie mam nikogo sprawdzonego i niestety chodzę do takiej babeczki, która mi ciągle tylko mówi po usg i badaniu, że wszystko jest ok i żebym poszła robić dzidziusia, na początku mi się to miłe wydawało, ale teraz bym wolała, żeby mnie na jakieś badania skierowała. Chyba pójdę jeszcze do kogoś innego i zobaczę.

chcesz to zapytam siorę do kogo chodzi... jak sama chodziłam w bielsku to do foniok-lipskiej była bardzo ok jeśli chodzi o takie kwestie czysto ginekologiczne typu badania, leki, stany zapalne itd... nie wiem niestety jaka jest w sprawach położniczych, przygotowaniach do ciąży...
do niej jeszcze chodząc odstawiłam tabl. antykon. i kazała mi potem zrobić podstawowe badania przedstaraniowe... ale w sumie z tym już poszła do gin tu w krakowie, bo chciałam iść od początku do osoby która by prowadziła całą ciążę itd..
 
reklama
Mgiełko, u Ciebie to jeszcze nie jest skok temperatury. Musisz poczekać mniej więcej do połowy cyklu.
Grzanko, jeśli nie mierzyłaś w jakiś dzień to nie wpisuj tempertury w ogóle bo to potem może zamazać ogólny obraz wykresu. I tak jak napisała Sihaya poczekaj do połowy cyklu. A ogólne ustalanie granicy może napiszę w punktach to będzie łatwiej ogarnąć :)

1. Czekamy na białko jaja:) I czujne zaczynamy być po białku. Jeśli któraś nie ma białka to po prostu po najlepszym śluzie.
2. Jeśli zauważymy skok temperatury (ale dopiero po najlepszym śluzie) patrzymy czy ta temperatura jest wyższa od 6 poprzednich. Jeśli jest to możemy zanzaczyć w tym dniu granicę ale nie przywiązujmy się do niej jeszcze za bardzo:) To jest dopiero nasze podejrzenie
3. Przez najwyższą temperaturę z tych sześciu poprzedzających rysujemy linię poziomą - to jest nasza temperatura podstawowa; 0,2 stopnia nad linią podstawową możemy narysować linię pomocniczą.
4. Następnego dnia sprawdzamy czy temperatura leży powyżej linii podstawowej.
5. Trzeciego dnia powinna być również powyżej linii podstawowej. Jeśli leży ona również powyżej linii pomocniczej tego dnia jest nasz ostatni dzień płodny w tym cyklu. Jeśli leży pomiędzy linią podstawową a pomocniczą, ostatni dzień płodny jest następnego dnia.

Mogę przesłać zainteresowanym broszurkę o npr. Ja prawie wszystko po jej lekturze pojęłam.
Aha i ja na początku nie notowałam obserwacji w necie tylko w takim programie "karta" w nim trzeba było samemu ustawiać linię podstawową i granicę i myślę, że to na początek lepsze niż jak program coś sam pozaznacza i my nie wiemy czemu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry