Kropka bardzo fajny pomysł masz.
Agacynda oto nasza historia
Jak studiowaliśmy w Olsztynie to zamieszkaliśmy razem. Po roku ze sobą Paweł jak byłam na zajęciach zrobił kolacje, wszędzie rozpalił świeczki. I jak wróciłam wziął mnie w ramiona i mówił, że chciałby być ze mną do końca życia. Coś w tym stylu, pamiętam, że bardzo pięknie to powiedział podejrzewam, że ćwiczył chyba...heheh...Dokładnie nie umiem powiedzieć tych słów, i założył mi pierścionek na palec i później szampan, kolacja i spacer. Super ten wieczór był. I w pierwszy dzień świąt bożego narodzenia przyjechał z bukietem kwiatów i zapytał się o moją rękę moich rodziców.