Olka1988
Fanka BB :)
xTosia - kochana, główka do góry! Pamiętasz jak ja miałam podobnie? Mąż też mi mówił o rozwodzie, ja mówiłam jemu i nawet zaczęłam pisać pozew o rozwód... skończyło się na rozmowie, przeprosinach w obie strony i porządnym przytulanku ;-)
Porozmawiaj z mężem, ale tak na spokojnie! Powiedz mu co Cie boli, kiedy łatwo jest Cię zranić. Poproś o wsparcie z jego strony i o czas. Przecież obydwoje musicie walczyć o związek! Nie możesz sama wszystkiego podnosić! To dla Was trudny czas i musicie razem go przetrwać. Ty potrzebujesz jego wsparcia a on potrzebuje rozmów z Tobą! Trzymam kciuki! Będzie dobrze!!!!
Porozmawiaj z mężem, ale tak na spokojnie! Powiedz mu co Cie boli, kiedy łatwo jest Cię zranić. Poproś o wsparcie z jego strony i o czas. Przecież obydwoje musicie walczyć o związek! Nie możesz sama wszystkiego podnosić! To dla Was trudny czas i musicie razem go przetrwać. Ty potrzebujesz jego wsparcia a on potrzebuje rozmów z Tobą! Trzymam kciuki! Będzie dobrze!!!!
Wczoraj zrobiłam milusi wieczorek...wykąpana, wypachniona w sexi koszulce przy świecach czekałam na męża no, a potem przytulanko, mąż przyniósł winko i było milusińsko
dziś mąż cały dzień w domku, pojechał na 2 godz.do pracki i tyle, rano już byłaby wojna, bo ja się go coś zapytałam, a on od razu zaczął się pieklić. Spokojnie powiedziałam mu o co mi chodzi i żeby mi wytłumaczył i obyło się bez kłótni, ale widzę, że nie będzie latwo, bo on po prostu strasznie szybko wyprowadza się z równowagi.:-(