reklama

Strata

reklama
Przykro mi, czy znasz przyczynę dlaczego doszło do porodu przedwczesnego, masz dzieci, ja straciłam córcię pod koniec ciąży i niestety nie wiem dlaczego tak się stało😓
 
Przykro mi, czy znasz przyczynę dlaczego doszło do porodu przedwczesnego, masz dzieci, ja straciłam córcię pod koniec ciąży i niestety nie wiem dlaczego tak się stało😓
Bardzo mi przykro😔Podobno odklejenie łożyska i to wywołało skurcze, ale niewiem na 100% będę musiała porobić wszystkie badania i czekam jeszcze na część wyników.
Lekarz mówił że to jest losowe i tak się zdarza, ale ciężko mi w to uwierzyć bo ciąża była książkowa i nagle takie coś.
Mam rocznego synka. Chciałam zawsze mieć dużą rodzinkę ale teraz niewiem.
Miałam nagłe cc więc muszę czekać z kolejnym staraniem ale ciężko wogole o tym myśleć.
A robiłaś już jakieś badania? Czy miałaś poród przedwczesny czy jeszcze w ciąży to się stało i musieli wywołać poród?
 
Przestałam odczuwać ruchy dziecka i zgłosiłam się do szpitala, tam potwierdzili, że doszło do obumarcia ciąży, wcześniej poczułam silny ból na dole brzucha, trwał kilka minut, może to wtedy się stało, nie wiem czemu tak było i co się stało i to jest najgorsze, robiłam też dużo badań i wszystko wychodzi dobrze, jedynie miałam bardzo dużą anemię, która nie była wykryta i leczona, ale czy to mogło być przyczyną. W szpitalu robili posiew i wyszła bakteria gardella vaginalis. Ale czy mogło dojść do zakażenia. Pewnie by wyszło to z sekcji. Szok w ciąży czułam się dobrze. Nie mogę się z tym pogodzić. Brak przyczyny oznacza, że choć chciałabym mieć dziecko to strach jest większy. Nie potrafię podjąć decyzji czy spróbować jednak. Byłam u ginekologa i powiedział że kolejna ciąża na encortonie, heparynie i acardzie, profilaktycznie. Boję się
 
Przestałam odczuwać ruchy dziecka i zgłosiłam się do szpitala, tam potwierdzili, że doszło do obumarcia ciąży, wcześniej poczułam silny ból na dole brzucha, trwał kilka minut, może to wtedy się stało, nie wiem czemu tak było i co się stało i to jest najgorsze, robiłam też dużo badań i wszystko wychodzi dobrze, jedynie miałam bardzo dużą anemię, która nie była wykryta i leczona, ale czy to mogło być przyczyną. W szpitalu robili posiew i wyszła bakteria gardella vaginalis. Ale czy mogło dojść do zakażenia. Pewnie by wyszło to z sekcji. Szok w ciąży czułam się dobrze. Nie mogę się z tym pogodzić. Brak przyczyny oznacza, że choć chciałabym mieć dziecko to strach jest większy. Nie potrafię podjąć decyzji czy spróbować jednak. Byłam u ginekologa i powiedział że kolejna ciąża na encortonie, heparynie i acardzie, profilaktycznie. Boję się
Ja też się okropnie boję, ale bardzo chciałbym spróbować kiedy już będę mogła bo czuje ze jak się zablokuje to będę żałować a lata lecą niestety i już nie jestem pierwszej młodości...
Chyba trzeba być gotowym że może wiele rzeczy pójść źle ale mieć nadzieję że jednak się uda tym razem. Do tego wzmożona opieka lekarza i częstsze kontrole.
Musimy być dobrej myśli.
Jeszcze długa droga przedemna cała żałoba, bo narazie jeszcze wszystko bardzo świeże i ledwo funkcjonuje. Sama się sobie dziwię jak ja daje rade. .. Chodzę jak zombi.
 
reklama
Tak myślę że trzeba spróbować, trzeba mieć nadzieję że tym razem będzie inaczej, ja też nie jestem pierwszej młodości, trzeba znaleść lekarza, któremu będziemy mogli zaufać i dzwonić w różnych sytuacjach
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry