reklama

Styczeń 2009

reklama
Celinka, myslalam ze na nim chcesz cwiczyc, hehe

Ja tez po doswiadczeniach z synek mam pewne watpliwosci co do wygospodarowania czasu dla siebie. Moj maz pomagal mi baaardzo duzo i nie robil problemu z zostawaniem z synkiem a jednak wyjscie do sklepu bylo takie ze pot lecial po dupie bo szybko trzeba wrocic.. Inna rzecz ze troche zmieniaja sie priorytety i samotne wyjscie i czas dla siebie przestaje byc strasznie wazny....

Ale trzymama kciuki. Moze ja bylam niezorganizowana i Wam sie uda.
 
mamjakty - współczuje pisania pracy, ja swoją magisterkę napisałam rok temu i też się tak za to zabierałam (nagle nawet sprzątanie było fajniejsze niż to) ale jak już się zacznie to potem jakoś leci hehe ja sie tak zagalopowałam, że w rezultacie wyszło mi prawie 200 stron :rofl2: dasz rade, pozdrawiam
 
mamjakty - powodzenia:tak:dasz radę!!!Najgorzej sie do tego zabrać ale potem poleci z górki:-):-D
Popieram. Ja mam to na swieżo. Doswiadczylam tego 3 miesiace temu. Wiadomosc o ciąży przyspieszyla moje pisanie, bo wolalam bronic sie w czerwcu, a nie z wielkim brzuchem we wrzesniu.No i badania musialam skonczyc, gdy dowiedzialam sie o ciazy, bo mialam kontakt z substancjami szkodliwymi dla dziecka.
 
Mamjakty ja tez dzis mialam sen,tylko ze mialam rodzic mialam skurcze i parlam,a na koniec kazali mi na slizgawce zjechac,zeby polozna z dolu mogla zobaczyc czy glowke widac!!!! haha,a o tego kazali mi duzo chodzic bo inaczej nie urodze....eh i nie urodzilam:-D
 
no cóż, ja już tak mam - słomiany zapał, wszystko na ostatnią chwilę zostawiam :dry: niby człowiek uczy się na błędach, ale ja ciągle je powtarzam - zawsze to samo :zawstydzona/y: a potem stres, łzy i panika :wściekła/y: też chciałam bronić się w lipcu - ale się nie wyrobiłam i całe wakacje przesiedziałam i sytuacja się powtarza :baffled: no niestety, należę do osób niesystematycznych i leniuchów :no: mam nadzieję, że tylko w sferze nauki, bo kurcze jaka ze mnie mama będzie :confused::-(:-( dobra - teraz się zdołowałam :unsure::hmm:

a tu taka cisza jakaś nastała - czyżbyście gdzieś wybyły? :rolleyes2:
u mnie pogoda taka se, widać jesień już nastała - zimno i ponuro - po domku już w bluzie chodzę :sorry2: kurcze, smutno tak samej, chcę do mężusia :sad:



ania.falko - zakręcony sen miałaś :-):rofl2:
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny dziękuję wam bardzo. Już mi trochę lepiej. Nie wiem dlaczego ale cholernie uczepiłam się prywatnego usg i w przyszłym miesiącu pójdę na pewno. Ale myślę, że już nie będzie ryków
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry