Dziewczyny spokojnie na poród trzeba nastawić się pozytywnie. Nie ma co ukrywać ból jest wielki ale potem jak Wam położą mokrego, ciepłego maluszka na piersi to wszystko co z wiązane z bólem mija. Liczy się tylko to małe zawiniątko.
Jedne sobie chwalą cc inne sn. Jak ktoś ma z konieczności cc to dla mnie ok. Ale jak kobieta chcę bo się boi sn to niech to przemyśli to jednak operacja.
Ja na drugi dzień już sobie chodziłam, przy porodzie nic sie nie darłam, jedynie przy szwach odczuwałam dyskomfort ale jak położna ściągnęła to już był luzik.
Nie ma czego się bać główka do góry. Ja 4 godziny po porodzie poszłam do toalety fakt ten pierwszy raz było ciężko bo też nie czułam ale to normalne w końcu dziecko przeszło przez kanał rodny ale potem to już z górki nawet nie miałam problemu z kupką to nic nie boli tylko nie wolno sie zablokować bo będzie potem problem.