Slodziutkie te bobasie! Faktycznie, az juz by sie chcialo swoje malenstwo tulic! No ale sie doczekamy, chociaz mi sie jakos ostatnio troche dluzy.
Mnie tez to wkurza, ze te ciuszki to albo rozowe albo niebieskie. Nie chcialam czekac z zakupami do samego porodu, bo bym chyba zniosla jajo, ze jeszcze nic nie mam. No i troche sie boje, ze potem z wielkim brzucholkiem nie dam rady ganiac po sklepach - tym bardziej, ze w grudniu to bedzie masakra, bo Swieta itd.
Wiec szukam ciuszkow uniwersalnych, ale znalezc cos to graniczy z cudem. Mam wiec jakies zolte, zielone, biale. Teraz juz wiem, ze bedzie chlopczyk, ale i tak uniwersalne ciuszki przydadza sie pozniej dla drugiej dzidzi, w razie gdyby byla dziewczynka. No i nawet jak kupie niebieskie, to ilez mozna: jedne spiochy, drugie, ale wszystko w tym samym kolorze?
