reklama

Styczen 2011

Klaudoos może i racja,ale jak takie emocje będziemy przeżywać częściej to nie wiem,nie wiem.Nie sądziłam,że na mnie to tak zadziała,staram się mniej emocjonalnie podchodzić do tych porodów,ale weż....:zawstydzona/y:
 
reklama
U mnie też mały szalał strasznie a tak to spokój...
ale też to zaczyna do mnie docierać...

Mój robi fryteczki mniam , zaraz będzie obiadek :-)
 
Mnie nic nie boli:) Ale zaczynam sie nakrecac ze dziecko sie troche mniej rusza a ze mam cholestaze to musze tego pilnowac- inaczej pewnie bym nie zauwazyla. A jeszcze tata mnie wczoraj zdenetrwowal bo marudzil przez gg zebym sie skontaktowala przez tesciowa z lekarzem z Poski czy nie trzeba jeszcze wczesniej wywolac. Jasne i potem bede dyktowac angielskim lekarzom co maja robic:wściekła/y:. Tylko sie zdenerwowalam, bo wydaje mi sie ze sie mna teraz dobrze zajmuja. No i sie teraz nakrecam z tymi ruchami:-(
 
mnie od wczoraj strasznie bolą żebra po prawo tak, że ciężko się ruszyć. U mnie dziś dla męża i rodziców mama porkę gotuje a ja będę jeść pyszne warzywka na patelnie mniam:pppp
 
Dziewczyny nie pędźcie tak z tymi postami! Gadałam pół godz. przez tel, a teraz ledwo wyrabiam z czytaniem. Mnie nic nie boli, mała spokojna, czasem nogi wywali pod żebra, albo dupcię wypnie :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry