reklama

Styczen 2011

reklama
wczoraj pytałam się ginka dlaczego czop mi nie odchodzi jeszcze skoro mam niedługo urodzić... a on powiedział, że u każdej kobiety inaczej zaczyna się poród... jednym zaczyna odchodzic czop, inne zalewają wody a jeszcze inne maja tylko skurcze a cała reszta to już się dzieje w szpitalu...

więc zapytałam się go jak poznam że to już ten moment... powiedział, że każda matka to wie :-) i ja tez będę wiedziała na pewno!
Bo to prawda. Za pierwszym razem czop mi odszedł na porodówce, jak kazali mi spacerować po korytarzu i rozkręcać sobie skurcze, bo rodziło jednocześnie 7 dziewczyn, a łóżka były tylko 3 - więc mnie jako pierworódkę, u której najdłużej potrwa - wygonili... Jak mi odszedł, to się tak wystraszyłam, że mało zawału nie dostałam - no, bo skąd miałam wiedzieć, że ma mi odejść jakiś czop... poleciałam do położnej, a ona mnie jeszcze ochrzaniła, że to normalne i że mam nie przeszkadzać :-) W sumie po latach się nie dziwię, siedem porodów naraz, a ja jej głowę zawracałam - ale wtedy mi do śmiechu nie było :-)
Za drugim razem - już pisałam - odchodził sobie od wtorku do soboty, codziennie rano - a ja codziennie po południu jechałam do lekarza, że coś mi się dzieje, a to dopiero 34 tydzień - i codziennie słyszałam, że nie dzieje się nic. No, bo po południu już faktycznie nic nie odchodziło... :-) A w nocy z soboty na niedzielę chlupnęły wody i było po wszystkim.
A za trzecim razem - to albo wcale nie miałam tego czopa, albo wyszedł razem z małym - bo w ogóle go nie widziałam :-)

tak na prawde to nie myslalam ze tak dlugo pochodze bez czopika:tak:
Jakbyś chodziła na rękach, to i do lutego byś pochodziła :-D
 
uciekam dziewczyny do roboty.. trzeba zacząc porządki :) miłego dnia zajrze pewnie wieczorem :) buziaki

PS: ZYCZE WAM BY TE LASECZKI CO CHCĄ RODZIC >>> TO NIECH MALUSZKI JUZ ZACZNĄ JAKAS AKCJE >> A TE CO NIEE>> TO ZEBY JESZCZE ICH DZIDZUSIE CZEKAŁY
 
Chwila nieuwagi i już nie mogę was dogonić z czytaniem. Mam pytanie. Dziewczyny które urodziły już pierwsze forumowe dzieciaczki mają już dzieci czy są może pierworódkami. Bo się zastanawiam czy jak na pierwsze dziecko mam szansę pęknąć przed terminem czy to raczej zdarza się częściej przy drugim maluchu ?
 
Czesc Dziewuszki:-)
Oj dzieje sie u nas dzieje:-) ciesze sie bardzo ze to same dobre wiesci:-)
Ja usnelam o 4.30 i teraz jestem lekko nieprzytomna ale zaraz ide pod prysznic troche sie moze obudze;-) chyba pranko dzis wstawie i wypiore akcesoria do lozeczka....czas najwyższy zając sie tez pakowaniem torby bo chyba jakos za lightowo do tego wszytskiego podchodze;-)niby czas jeszcze ale dziewczyny ktore urodziły tez miały jeszcze czas:-)

ja dziewczynki jestem już w domku mam małe skurcze bez bolesne rozwarcie na 1 cm więc mam leżeć i odpoczywać więc jeszcze trzymajcie kciuki nie będę siedzieć przed kompem bo niestety muszę leżeć....:) trzymajcie się

odpoczywaj, odpoczywaj....teraz to dla Ciebie najważniejsze:-)

Odpoczywaj Weronika - w sumie masz jeszcze miesiąc - niech malutka jeszcze posiedzi.
A co to wczoraj było? Pełnia czy coś, że tak się dzieciaczki na świat pchały? Mnie też w nocy taki ból w brzuchu chwycił że przez chwilę myślałam że też na IP wyląduję. Na szczęście przeszło :)

no w sumie Ty tez juz na finishu więc wszytsko mozliwe i każdy sygnał od organizmu może oznaczać poród;-)

A co wolałabyś w styczniu urodzić niż w grudniu?
Bo Wiesz u Ciebie to może być już ;-)

ja wczoraj nad tym myślałam, też chyba dobrze , że będzie styczniowy..

pamiętam , że zawsze narzekałam na to że mam urodziny w grudniu i jestem najmłodsza w roczniku....
A tak to Michaś byłby jednym ze starszych i będzie rządził hehehe :-D

no własnie dlatego ja tez bym chciala dotrwac do stycznia:-)

No ja mam jeszcze tyle czasu, jestem jedną z ostatnich przecież.
Nie wiem czemu tak szybko mnie pobolewa. Z Nicole 2 tyg przed porodem dopiero się zaczęło a z Madzią wcale praktycznie, dopiero 2-3 dni przed porodem.

klaudoos - ja bez niego wogóle z domu bym się nie ruszyła na porodówkę...

Kochana mnie juz pobolewa 3 tygodnie i to coraz silnie....napinający brzuch,te bole miesiączkowe noi kłucia a poki co nic wiecej sie nie dzieje...
 
Mam pytanie. Dziewczyny które urodziły już pierwsze forumowe dzieciaczki mają już dzieci czy są może pierworódkami. Bo się zastanawiam czy jak na pierwsze dziecko mam szansę pęknąć przed terminem czy to raczej zdarza się częściej przy drugim maluchu ?
Mnie się zdaje, że to nie ma większego znaczenia... mój pierwszy dwa dni przed terminem, drugi wcześniak z 34 tygodnia, a trzeci 8 dni po...
 
Ja tez nie wiem co to jest ten czop, tzn w pierwszej ciazy nie odszedł- ja w sumie do samego wywoływania tydzien po terminie nie mialam zadnych symptomow zapowiadajacych porod... Tak sobie mysle... Podali mi oksytocyne i w sumie rodzilam 3,5 godziny... A ponoc za drugim razem moze byc szybciej? Co jak nie dojade do szpitala? :confused: Czy nie ma reguły? Nio i poza tym moze wtedy bylo szybko po oksytocynie? Nie wiem co myslec... Snilo mi sie dzis ze bylam po porodzie i chwalilam sie ze tym razem to mnie nie nacinali i ze mnie nic nie boli, moge siedziec od razu- fajnie jakby tak bylo w rzeczywistosci :).

Mam strasznego lenia, nawet mi sie nie chce wstac obiadu gotowac...
 
reklama
I ja się witam:)

Oj zaczęło się na dobre u nas:) Najbardziej zaskoczyła mnie Marta70, jeszcze wczoraj z nami pisała,a tu juz z córeczka na świecie:)

Weronika- odpoczywaj i leż, macie jeszcze trochę czasu..

Ribi, Madalen - dobrze, że wizyta udana:)

Ewcia- duzo zdrówka dla męża i Tobie tez kobietko sił wiele.

Monciaa - kurcze,podziel sie ta energia, ja nie mam nawet weny na dzisiejszy obiad...

Wy piszecie, że Was coś boli, dolega, a u mnie ostatnio spokój, nawet skurczy nie mam...Boję się, że to taka cisza przed burzą i jak mnie chwyci, to chyba porodówkę rozwalę... Jedyne co to mam zwiększone upławy, tak jakos od 2 tyg., wczoraj, jak wracałam od lekarza, to mi tak poleciało, że przez chwile myślałam, że to wody, az za spodnie sie chwyciłam, ale na szczęście okazało się, że to te nieszczęsne upławy...

Dziś ładne słoneczko u nas za oknem:) Ja mam zamiar się wyszykować na tą imprezkę firmową męża :) Do 20.00 zostało jeszcze trochę czasu, teraz musze pomyśleć o obiedzie dla teściów:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry