reklama

Styczen 2011

Ja tez nie wiem co to jest ten czop, tzn w pierwszej ciazy nie odszedł- ja w sumie do samego wywoływania tydzien po terminie nie mialam zadnych symptomow zapowiadajacych porod... Tak sobie mysle... Podali mi oksytocyne i w sumie rodzilam 3,5 godziny... A ponoc za drugim razem moze byc szybciej? Co jak nie dojade do szpitala? :confused: Czy nie ma reguły? Nio i poza tym moze wtedy bylo szybko po oksytocynie? Nie wiem co myslec... Snilo mi sie dzis ze bylam po porodzie i chwalilam sie ze tym razem to mnie nie nacinali i ze mnie nic nie boli, moge siedziec od razu- fajnie jakby tak bylo w rzeczywistosci :).

Mam strasznego lenia, nawet mi sie nie chce wstac obiadu gotowac...
eewciaa - ja też nie pamiętam jakiegoś czopa. Nie miałam ani rozwarcia, ani żadnego kłucia - nic. Dzień przed porodem na spacer poszłam. W szpitalu dali mi OXY i tak się zbierało, zbierało - 6 godzin. A teraz? Tu kłuje, tu ciśnie - na spacerze wytrzymam pięć minut bo zaraz się w kroku trzymam jakby co wypaść miało.
Ale tym razem nie chciałabym OXY - może mi się uda na rozwarciu wpaść i pójdzie jak z płatka :) Ech, marzenia...
A coś ta moja dzidzia dziś leniwa - stresuje mnie znów :(
Na obiad zrobiłam makaron ze szpinakiem i białym serem - moje ulubione ostatnio danie. I już nic więcej nie robię, nie chce mi się
 
reklama
Wow! Nie zaglądałam do was przez kilka dni a tu takie wieści! :szok::szok::szok: W polowie grudnia styczniówki zaczęły się rozpakowywać :szok::szok::szok: Jestem w szoku! Z tego co przeczytałam to dzieciaczki są "normalnych rozmiarów" czyli nie ma żadnych maluszków. I dobrze, przynajmniej dzieci będą szybko wypisywane do domu :tak:
Moje wielkie gratulacje dla dzielnych koleżanek i ich dzieciaczków!!!!
 
Witam Was:)
nareszcie kontakt ze światem, mąż przywiózł laptopa więc mogę Was trochę podczytać:-)
W szpitalu nudno, sama na sali, robili dziś ktg narazie raz i jutro wychodzę jak nic nie wystąpi, po wypis w poniedziałek mam przyjść:);-)
 
No my już wróciliśmy...
znowu nic nie kupione, a 100zł poszłoooo:szok:

nadal nie mamy prezentów kupionych, szlag mnie trafi zaraz....

teraz odpoczywam na chwilę, potem się biorę za gotowanie i smażenie pierożków :tak:
taka chęć mnie naszła...

nawet dobrze się czuję jak na nie przespaną noc, wybiorę się nawet blok dalej do kuzynki na herbatkę....
 
Blondi, czyli fałszywy alarm? Z jednej strony dobrze, że cię wypisują, bo skoro nic się nie dzieje to po co masz leżeć w szpitalu i się męczyć ;-) Lepiej czekać na poród w domku ;-):-D
 
Witam:-)

Ale fajnie,juz następne dzieciątka są na świecie,cudownie:-)

A ja byłam dzisiaj na usg i mój Szymonek ma już prawie 3400 i termin z usg jest dużo wcześniej niż z okresu :-).Jak powiedziała moja gin w zasadzie mogę już urodzić bo wszystko jest już ładnie wykształcone. Nie liczę że dochodzę do nowego roku ;-)

A ja słuchajcie jak na złość nie mogłam prędzej do Was zajrzeć bo coś nam się z modemem stało:wściekła/y: a tak bardzo byłam ciekawa co tu się dzieje:-D ale już jest ok.

Ciekawe co u Paoli w ogóle się nie odzywa a miała takie bóle.

Weronika -fajnie że jesteś już w domku:-)
 
Dziekuje wszystkim za zainteresowanie i smski w miarę mozliwości odpisywałam, nawet mąż juz się złoscił, ze tylko telefon mam w ręce zamiast z nim porozmawiać hehe
dziękuję i proszę trzymajcie kciuki, żebym jutro opuściła szpital, czyli żeby wszystko bylo ok :-)
 
claudia, my też nie mamy prezentów i też mnie to strasznie stresuje, aż rozważam opcję, czy się do Katowic nie wybrać na zakupy, bo w mojej zapyziałej Częstochowie nic nie mogę znaleźć, ale trochę się boję jechać te 80km w jedną stronę...
 
reklama
A ja sie witam jeszcze z łóżka ;-). Jestem ledwo żywa, miałam kiepską noc bo te choróbsko mnie coraz bardziej łapie i w łóżku mało miejsca znowu bo mała przyszła... Nio a mojemu mężulowi się wczesnie rano przytulanek zachciało... Teraz poszedł mi zrobić gorącą herbatkę z cytrynką a ja od razu zaglądam czy coś nowego.




Wczoraj sie tyle działo ze bez sensu bylo pisac ale wyobrazcie sobie ze wygralam wczoraj maly konkurs :-)- trzeba było przekonać dlaczego zestaw płytka+ książka autobiografia Ozzy'ego Osbourne bylby dla mnie idealnym prezentem pod choinke. Napisałam:
"W tym roku na święta dostanę najwspanialszy prezent pod słońcem- upragnioną córeczkę :)). Zanim jednak będę mogła się cieszyć jej przyjściem na świat, czeka mnie prawdopodobnie długi poród. Taki prezencik w postaci książki i płyty z muzyką Ozzy'ego umiliłby mi ten czas i pozwolił się nieco zrelaksować." No to ich przekonałam :-). Dziewczyny, która by chciała sie zrelaksowac przy muzyce Ozzy'ego w trakcie porodu? :-D

Tak powaznie to ciesze sie, bo zestawik ten sprzedam na allegro bo z kasą krucho...

Miłego dnia! Bede zaglądać :-)

Edit: Ojjjj, jakie cudowne wiesci :-D, kolejna mamusia sie odezwała :-)




Fajnie im napisałaś gratuluję wygranej:-)

Blondi- dobrze że Cię wypuszczaja lepiej poczekać na poród w domku.A nóż widelec coś się rozkręci przez weekend.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry