• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

Witam!!!

Do siego roku stycznióweczki!!!!:-D:-D

Klaudoos - ale fajnie, że Szymon jest już z Wami!!! dzielna kobita:))

Damquella - trzymam kciuki za was i duużo zdrówka życzę!!

Ciekawe, który dzieciaczek będzie pierwszy w Nowym Roku?:tak:
 
reklama
Hej kochane :)

Przede wszystkim wszystkiego dobrego Wam życzę w Nowym 2011 roku :)

My jakieś 2 godziny temu weszliśmy do domku, co najważniejsze w komplecie a ja w dwupaku:)
Mąż wyszedł wczoraj ze szpitala, ma wrzody żołądka i bardzo osłabiony układ immunologiczny. Teraz jeszcze minimum 2 tygodnie w domku na rekonwalescencji. Jestem spokojna, bo dotrwałam do roku 2011 i teraz już jakby co to mogę rodzić, męża mam przy sobie - więc jestem cała happy.
Sprzątnęłam kurze, kuwety, odkurzyłam i pijemy kawkę.
Pralkę wstawiłam.
Ale się cieszę, że jesteśmy już spowrotem w domku i w komplecie :)
 
Hej kochane :)

Przede wszystkim wszystkiego dobrego Wam życzę w Nowym 2011 roku :)

My jakieś 2 godziny temu weszliśmy do domku, co najważniejsze w komplecie a ja w dwupaku:)
Mąż wyszedł wczoraj ze szpitala, ma wrzody żołądka i bardzo osłabiony układ immunologiczny. Teraz jeszcze minimum 2 tygodnie w domku na rekonwalescencji. Jestem spokojna, bo dotrwałam do roku 2011 i teraz już jakby co to mogę rodzić, męża mam przy sobie - więc jestem cała happy.
Sprzątnęłam kurze, kuwety, odkurzyłam i pijemy kawkę.
Pralkę wstawiłam.
Ale się cieszę, że jesteśmy już spowrotem w domku i w komplecie :)


kochana, to super, że rodzinka w komplecie, pozdrów męża
czyli co masz już wszystkie wyniki i wszystko jest ok, tak??
tyle się stresu najadłaś bidulko....
 
mamusie z okazji Nowego Roku zyczę Wam wszystkim duuuzo szczęścia,lekkich porodów i mnóstwo uciechy z narodzonych maleństw:happy2:

a ja idę odsypiać nockę bo Juleczka bawiła się na całego:-)az się śmiałam do Tomka ze ubieram ją w sukinkę i idziemy do knajpy bawić się:-)
 
Ostatnia edycja:
Witam się kochane w Nowym Roku!
Z imprezki wróciliśmy po 3 i jak już wstałam, to taka opuchnięta, ale przynajmniej wyspana. Już w nocy widziałam, że mamy sylwestrowego dzieciaczka!

Klaudoos - Dzielna dziewczyna! super, ze udało jej się wreszcie urodzić, ale chyba nie było lekko ... Urodziny w Sylwka mają swój urok - mój M obchodził wczoraj swoje 37 :-) I gdzie byśmy nie obchodzili imprezy, to zawsze wszyscy pamiętają o jego urodzinach. No i jest prawie rok młodszy od swoich kolegów, z czego bardzo się cieszy ;-)
damqelle - ale się podziało, niech się wami dobrze zajmą, zebyś mogła albo szybko wracać do domku, albo spokojnie urodzić :-)
Tysia - trzymaj się kochana!
Zielona - może jeszcze nie pora? Mała będzie wiedziała, kiedy ma wyjść :-) Ale trzymam kciuki, żeby jak najszybciej
Olandia - super, że sobie tak radzicie z karmieniem! I jeszcze raz gratulacje :-)
joasiab - mam nadzieję, że pomimo bólu nerki pracują sprawnie i wszystko będzie dobrze. Może uda się kupić w aptece albo nawet w markecie Wodę Jana, ona pomaga przefiltrować nerki. przykro mi, ze to już tyle trwa i tak się męczysz...
Ewcia - no wreszcie się doczekałaś kobitko!!! Ucałowania dla męża :-) Teraz spokojnie czekamy na koniec stycznia :-D Bardzo sie cieszę
Claudia - kurcze do wizyty jeszcze dwa dni, oby ci przeszło wcześniej!

Miłego dzionka życzę :-)
 
claudia4you - wyniki mamy i są dobre :) Stres był ogromny... nikomu nie życzę... Jako 2 - latek przeszedł sepsę, 2 miesiące na oddziale na sterydach i pani ordynator chciała się upewnić czy aby nie nabył wtedy wirusa HIV, bo podobno wtedy jeszcze tak nie było dużo mówione o tym diabelstwie. Na myśl, że cała nasza rodzina może mieć to spać nie mogłam, chodziłam jak zombie...
Tylko musimy teraz morfologię podciągnąć u męża bo anemię ma, miał bardzo silne wyniszczające leki. Do tego schudł prawie 10 kg, aż się boję go przytulić taka chudzina... ale już ja o niego zadbam :) Jakbyśmy sobie nie dali rady dietą i lekami, które teraz ma przepisane to dadzą mu sterydy.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ewcia dobrze, że mąż już w domku i że jestes spokojna.

monia wode Jana to ja już piję od 2 tyg conajmniej 1,5 litra dziennie tak zalecił mi lekarz.

Rafał bawi się z wiki a ja leżę u niej na łóżku i patrzę sobie na nich :)

Obym z tym bólem jakoś do tego poniedziałku wytrzymała.
 
hej
u mnie zero skurczy , ale sie martwie bo znów mi sie cos sączyło dzisiaj, zaczynam powaznie sie bac ze to jednak te wody płodowe, i wyszłoby na to ze mam pekniety worek juz od kilku dni.. zastanawiam sie czy nie pojechac dzis na Oddzial zeby byc pod kontrolą, nawet jakby mieli mnie nazwac panikarą
 
claudia4you - wyniki mamy i są dobre :) Stres był ogromny... nikomu nie życzę... Jako 2 - latek przeszedł sepsę, 2 miesiące na oddziale na sterydach i pani ordynator chciała się upewnić czy aby nie nabył wtedy wirusa HIV, bo podobno wtedy jeszcze tak nie było dużo mówione o tym diabelstwie. Na myśl, że cała nasza rodzina może mieć to spać nie mogłam, chodziłam jak zombie...
Tylko musimy teraz morfologię podciągnąć u męża bo anemię ma, miał bardzo silne wyniszczające leki. Do tego schudł prawie 10 kg, aż się boję go przytulić taka chudzina... ale już ja o niego zadbam :) Jakbyśmy sobie nie dali rady dietą i lekami, które teraz ma przepisane to dadzą mu sterydy.


Kochanie główka do góry ;-)
podtuczysz męża i będzie dobrze...

oby szybko doszedł do siebie i miał siłę cieszyć się synkiem - bo to rodzynek hehehe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry