reklama

Styczen 2011

no, niestety moja gin też powiedziała, że może wystawić mi L4 TYLKO do dnia porodu, potem już powinnam zacząć macierzyński.....
ale jest to bez sensu...
byłam wczoraj u rodzinnego i dostałam na 10 dni, czyli do 13 stycznia L4 z powodu "Chorób wewnętrznych" z kodem "B" czyli płatne 100%, jak urodzę wcześniej to i tak automatycznie to L4 mi sie przerywa i zaczyna macierzyński
niestety jak się trafia do szpitala to też od razu zaczyna się macierzyński..
porąbane sa te przepisy, bo naprawdę szkoda tracić każdego dnia macierzyńskiego...

ja dalej w domku, tesciowie są, więc czasu mam malutko i na kompie nie wypada mi siedzieć

wczoraj byliśmy w kinie na filmie "Dla niej wszystko"
super film, polecam!

potem przytulaski co by tu może przyspieszyć ;-)
no i dziś mi czop wypada od rana i mam nieregularne skurcze, ale może dotrwam jeszcze do soboty, wolałabym rodzić z moją ginekolog, będzie miała w sobotę dyżur, no ale jak będzie wcześniej to też nie ma problemu :-)

ja też się zastanawiam jak to będzie w powrotem do pracy...
moje miejsce też póki co zajęte... ale mam nadzieję, że będę mogła bez problemu wrócić...
gorzej martwie się o to jak zorganizujemy opiekę dla dwójki brzdąców... no, ale na to jeszcze przyjdzie czas żeby się martwić

ale fajnie, ze tak dużo urodziło wczoraj.
i dzis biała - super :-)
 
reklama
A ja wyczytałam, że gin nie może odmówić ci wystawienia l4 a jak ma problem to żądać od niego trzeba zaświadczenia o zdolności do pracy i z reguły wtedy dają l4. Nie mają prawa zmuszać nas do wcześniejszego macierzyńskiego. A jak coś to wystarczy iść do internisty i też daje. Chore to ale to przecież nasza polityka prorodzinna zarąbista.
 
No wlasnie ja jestem w takiej sytuacji jak Dominika- lekarz wystawil mi zwolnienie do terminu porodu ( czyli dzisiaj) i nie chcial na dluzej.. takze nie mam wyjscia z tym macierzynskim ale oczywiscie tez mi sie to nie usmiecha bo szkoda kazdego dnia.. a mojej malej cos sie nie spieszy chyba do wyjscia..
 
a ja się melduję dalej w dwupaku :(

giovannessa - polecam się mam nadzieje że będzie dobre bo przepisy ściągnięte nie sprawdzane ;)

Zobaczymy co w piątek w szpitalu wymyślą, bede 7 dni po terminie to może mnie tam już zostawią? bo lekarz to mi kazał na KTG jechać i jak coś zgłosić się do niego 12 stycznia, tylko tak myśle co on mi tego 12 zrobi pewnie da tylko skierowanie na oddział to mogłabym już tam w piątek zostać byłabym chociaż pod obserwacją.

Po olejku cisza:) to nie dla mnie albo Michasia zbyt uparta hehe
 
a ja się melduję dalej w dwupaku :(

giovannessa - polecam się mam nadzieje że będzie dobre bo przepisy ściągnięte nie sprawdzane ;)

Zobaczymy co w piątek w szpitalu wymyślą, bede 7 dni po terminie to może mnie tam już zostawią? bo lekarz to mi kazał na KTG jechać i jak coś zgłosić się do niego 12 stycznia, tylko tak myśle co on mi tego 12 zrobi pewnie da tylko skierowanie na oddział to mogłabym już tam w piątek zostać byłabym chociaż pod obserwacją.

Po olejku cisza:) to nie dla mnie albo Michasia zbyt uparta hehe

Nie chce się jej wychodzić jeszcze...
pogadaj z nią , przekonaj że czekacie już :-D
 
A ja wyczytałam, że gin nie może odmówić ci wystawienia l4 a jak ma problem to żądać od niego trzeba zaświadczenia o zdolności do pracy i z reguły wtedy dają l4. Nie mają prawa zmuszać nas do wcześniejszego macierzyńskiego. A jak coś to wystarczy iść do internisty i też daje. Chore to ale to przecież nasza polityka prorodzinna zarąbista.
Teoretycznie masz rację, ale ginekolog zawsze może powiedzieć, że on nie jest od wydawania zaświadczeń o zdolności do pracy - bo takie zaświadczenie wydaje jedynie lekarz medycyny pracy...
Najlepiej tak jak Dominika - iść do rodzinnego po zwolnienie na jakąś zwykłą grypkę, bo takie zwolnienie nie jest ograniczone terminem porodu i po kłopocie ;-)
Ale Fogia ma taki problem, że będzie w szpitalu, na położnictwie, i tu dobrego rozwiązania nie ma...

Ariska - właśnie wybieram się w tej sprawie do kuchni, dam znać, jak wyszło :-)
 
No wlasnie ja jestem w takiej sytuacji jak Dominika- lekarz wystawil mi zwolnienie do terminu porodu ( czyli dzisiaj) i nie chcial na dluzej.. takze nie mam wyjscia z tym macierzynskim ale oczywiscie tez mi sie to nie usmiecha bo szkoda kazdego dnia.. a mojej malej cos sie nie spieszy chyba do wyjscia..

Kochana idź do lekarza pierwszego kontaktu. Powiedz, że boli cię ręka i ci drętwieje od ciężaru i nie ma szans na pracę a poza tym, że jesteś przeziębiona itp. Szkoda urlopu macierzyńskiego bo i tak jest krótki. Ginekolodzy się boją bo ich zus sprawdza a interniści mają to gdzieś. Warto spróbować.
A jak się nie uda to zostaje sex i pocieranie sutków :-) na przyspieszenie. Ja już chyba zacznę pocierać bo też mam chorobowe do terminu porodu a szczerze powiedziawszy nie chce mi się nerwów psuć z tym l4.
 
Ostatnia edycja:
Witam
ja już po okuliście, brak przeciwskazań do porodu sn:-)
co do pracy to ja mam do dnia porodu umowę, a potem klops wielki, bo nikogo z rodziny tu nie mamy kto mogłby pomóc, a żłobek jeden i nie ma szans na dostanie się, jeszcze nie wymyśliliśmy co dalej:-(

Idę robić pierogi z kapustą i z grzybami, bo spać po nocach nie mogłam tak mi się chce, tylko cekawe czy będą jadalne bo jeszcze nigdy nie robiłam:-D

ciekawe do kiedy mi wypisze L4, wizytę mam na 12.
 
reklama
ja mam nadzieje, ze wypisze mi dluzej niz data porodu bo mam 2 hehe wiec moze wypisze mi na ta druga z usg co bardziej mi pasi, powiem szczerze u mnie im pozniej urodze tym lepiej dla mnie bo pozniej wroce do pracy. w poprzedniej ciazy mialam od lekarza rodzinnego L4 hehe ale i tak na drugi dzien urodzilam.

kate poprosru idz do rodzinnego nie powinno byc problemu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry