• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

mnie też tak się spina, twardnieje na parenaście sekund i puszcza, czasem regularnie czasem nie....
aha jak chcecie pobudzić swoje maluszki to włączcie mikser:) mój mało nie wyskoczył jak miksowałam sernik:DD

mój jeszcze reaguje tak na suszarkę do włosów :-D



edit:

idę odkurzać... wdepnę później mamcie
 
Ostatnia edycja:
reklama
a my chyba idziemy na spacer jak mały wstanie :-)
oby padać nie zaczęło

dziewczyny też trzymam kciuki za Was - trzymajcie się ale dajecie wyjść maluszkom ;-)
 
No nareszcie sobie usiadłam....;]

Na Gorącej Cisza jakaś....a Lutówki juz wkraczają....xd:P


Posprzątałam tylko połowe tego co miałam posprzątac... myślałam ze dam rade więcej ale nie wyszło....
 
Czesc dziewczyny! Mam chwilke to poczytałam co tam u Was.
Monciaa ja myslałam że juz po jestes. Niech Ci wujek zrobi masaz szyjki, zobaczysz jak szybko pójdzie, Ja przy Piotrusiu miałam robiony taki masaz i nic mnie to nie bolało, a po 3h i 55min było juz po wszystkim :-)
Giovanessie tez nic sie nie ruszyło.
Kobitki za niedługo wszystkie bedziecie miały juz swoje maleństwa.
 
Widzę, że lutowe mamy zaczynają się rozpakowywać a nasze maluchy dalej siedzą sobie wygodnie w brzuszkach. Tak nie może być :-) Idę po wiadro i myję podłogi na kolanach :-)
 
a ja mam pytanko do mamuś, które już urodziły:
parłyście z otwartymi oczami czy z zamkniętymi?? bo według położnych z SR gdzie chodziłam na zajęcia, powinno się przeć z otwartymi oczami... a jak to wyglądało u was w praktyce??
 
reklama
Cześć kochane :)

Ja jestem tak zainfekowana, że zaraz oszaleję. Rano miałam 38 st gorączki. Pojechaliśmy do lekarza pierwszego kontaktu, bo jak kaszlę to rozrywa mi klatkę piersiową. Ten nie wiedział co począć przy cukrzycy i tak wysokiej ciąży więc dał mi skierowanie do szpitala...
Tam najpierw KTG - ja mam wysokie tętno więc i małemu skakało do 170... Skurcze słabiutkie, na 40. Po badaniu natomiast się ucieszyłam, bo szyjka skrócona, miękka, podatna na rozwieranie i 1 cm rozwarcia :) Tak mnie przebadał, że w domku troszkę krwawiłam nawet. Wróciłam do domku no bo infekcja dziecku nie zagraża i poza tym spodziewa się, że lada dzień tam wrócę z porodem :) Oby się nie mylił :)

Co do infekcji to internista stwierdził, że wszystko mam czyste i mam się syropkować i brać paracetamol na gorączkę. Teraz mi trochę spadła do 37.4 ale czuję się okropnie, do tego teraz z nosa mi zaczęło się lać...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry