złotko... no pewnie jeszcze sobie pochodzę z tydzień co najmniej , więc może się spotkamy

Niestety na oddział jest już zakaz odwiedzin, wszędzie wiszą kartki,że z powodu epidemii nie ma wstepu na oddział, poza pacjentkami...i że zapewniają kontakt telefoniczny z pacjentką 24/dobę. Nie zapytałam niestety o męża przy porodzie, a sama też bym chciała z nim rodzić. My to mamy farta, rodzić w czasie epidemii, no nie mogę
ewcia i evciaa szybkiego powrotu do zdrowia Wam życzę. Ja nie wychodzę z domu, bo nie chcę się zarazić przed porodem, dlatego unikam teraz wszelkich galerii, aptek itd., ale mi pewnie zaraz córa przyniesie z przedszkola.
malutka ale Cię szybko z tymi uszami załatwiła,że już Ci przeszło...dobry lekarz
Ribi śliczny staniczek, ta firma alles to chyba ma porządne biustonosze , ja mam 2 triumpha jeszcze po mojej małej i są w super stanie, więc nie kupowałam. Ale Twój to naprawdę ładniutki, ciekawe czy wygodny??
Ach...ale deserek jadłaś...w moim guście , jogurtowe...lodziki grycan...my z mężem mamy teraz fazę na te lody, kupujemy do domu i jemy co chwilę. Właśnie pojechał kupić, bo już wszystkie zjedzone

Pozdrawiam wieczorkowo :-)
martuś88 ciśnienie całkiem , całkiem , jest odrobinkę wyższe, ale w normie