Fantastyczne wieści od Ewci! Tycjanek wreszcie na świecie
Za to wiadomość ariski mnie przeraziła :-( Oby szybko postawili diagnozę i wyleczyli Misię. Będę się za nie modlić
Ja jestem dziś po wizycie. Od zeszłego tygodnia bez zmian: szyjka króciutka, rozwarcie na "luźny palec", wody płodowe jeszcze są, łożysko niezwapnione, i dzięki Bogu, bo z tą grypą nie kwalifikuję się do porodu. Ginka nawet mnie przestraszyła, że dziecko może się urodzić też zarażone :-(Dobrze by było gdybym urodziła gdzieś za tydzień... I zwolnienie mam do 06.02 :-)
Z kolei internistka stwierdziła, że mam bardzo brzydki oskrzelowy kaszel, ale na szczęście osłuchowo ok. Dostałam Sinupret i syrop prawoślazowy na ułatwienie odkrztuszania, więc powinno trochę ulżyć. W zamian strasznie kicham

Na ktg już nie miałam siły jechać. Skoro ginka mnie widziała, Natalia normalnie się rusza, to lepiej będzie pojechać z początkiem tygodnia.
Claudia - zdarza się, kto by się wyznał na rozmiarach, w dodatku czapeczek?!
A mam jeszcze pytanie:
na czym polega sprawdzanie wód płodowych??? U mnie tylko na usg sprawdzają...
----------
MartaPe - może do jutra coś ruszy, albo cię już zostawią... pamiętasz przy jakim tętnie uruchamiał się alarm?