Dziewczyny chcialam zapytac jeszcze odnosnie noszenia dzieciaczkow w chuscie. Bo rozumiem ze jest wiele plusow - bliskosc mamy i dzieciaczka oraz chociazby pozytywne opinie ortopedów ale mam takie wahania i brak odpowiedzi jezeli chodzi o przyzwyczajenia takiego brzdąca do chusty, do mamy?
No bo jezeli bedziemy nosic malucha non stop w chuscie to juz wtedy wogole nie bedzie chciał polezec sam w łózeczku czy gdzie indziej.
Wiec czy to takie dobre? Całkowite uzależnienie, jakby nadal dzieciaczek był połączony z nami pępowiną. Jak wy to widzicie?
Kochane, te ktore juz nosza swoje Skarbki w chuscie, jak to jest gdy malucha wyciągacie z chusty? Czy placze i chce nadal byc przy Was?
Ribi, Kochana mam nadzieje że z Maciejem wszystko za moment bedzie dobrze i choróbsko sie nie rozhuśta..
Oby szybko nastała wiosna i te nasze styczniowe maluszki przestaly chorowac bo to jakas plaga!