Hej. U mnie nocka spoko, mała w końcu przespała 4 h w ciągu a potem 3h. Ale coś znów stęka na pierdzenie. Teraz też śpi już, więc pewnie z 2 godziny mam dla siebie. Strasznie mnie swędzi skóra, masakra. Wczoraj kąpałam się w oilatum i w nocy lepiej ale już nie wyrabiam.
Masakra, właśnie zapomniałam założyć wkładki do stanika i teraz patrzę (leżę na boku przed laptopem) a łóżko mokre aż przeciekło na podłogę. Moja kanapa jest cała w plamach i muszę ją wyprać.
Idę robić coś ze schabu. Mój mąż wczoraj kupił w biedronce bo był schab na promocji po 10 zł z Morlin, aż 8 kilo, na zapas :-)
Uciekam mamusie i życzę miłego dnia.