Dzień dobry

Nadrobiłam wreszcie wszystko i mogę napisać co u nas

W Wielką Niedzielę chrzciliśmy Mikusia i o dziwo był bardzo grzeczny, większość Mszy przespał a na najważniejszy moment się obudził, chyba chciał na trzeźwego przyjąć chrzest

W dodatku było dwóch chłopców i obydwaj Mikołajki tyle, że jeden Jakub a mój Jan

W tygodniu też nie miałam czasu napisać bo rodzeństwo tylko do wczoraj było i pasowało jak najwięcej czasu z nimi spędzić bo nie wiadomo kiedy znowu Polskę nawiedzą
Widzę, że i u Was chrzciny wypadły fajnie, bardzo się cieszę
Joasia wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy i jak najwięcej takich wspaniałych dni Ci życzę
Gdynianka i
Malutka dużo zdrówka dla dzieciaczków.
Ewcia ja utrzymywałam pokarm 16 tygodni, które synek spędził w szpitalu a później walczyłam przez 3 jak był w domku, ale nie leciało z cycusia jak z butelki i się strasznie denerwował a ja przy nim bo chciałam karmić a się nie udaję. Jak już się poddałam i dałam tylko butle to mi ulżyło, bo męczyłam się i ja i on, a tak to dziecko najedzone i szczęśliwe

Karm jak długo będziesz mogła ale nie zadręczaj się jak pokarm zniknie wcześniej niż byś tego chciała Tycjanek i tak będzie Cię kochał tak samo mocno niezależnie czy będzie na Twoim mleczku czy na modyfikowanym

Mężuś pojechał odwieść swoją siostrę na lotnisko, synek u dziadka to ja zmykam w poduchy pokimać jeszcze troszkę.