Duszno bardzo. Popadało chwilę ale nie wiedziałam czy to deszcz czy sąsiadka kwiatki na górze podlewa. :-) Ale się chmurzy powoli i lekko się ochłodziło więc może wreszcie się skończy ten upał. Dziecię moje śpi. Jutro lecę rano do Baty kupić wyczekiwane buciki o ile jeszcze będą. :-)

