• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczen 2011

ale czasami niestety tak już jest, że urlop to nie urlop. Ja mojemu też mówiłam by go przełożył o tydzień a on że nie bo jak by przełożył to drugi tydzień byłby jeszcze gorszy. Najgorsze że ma chyba 7 czy 8 dni dodatkowo nadgodzin i nie ma kiedy wybrać bo oczywiście nie chcą zapłacić. ach! szkoda gadać!!!

biorę się za prasowanie i może w końcu uda mi się spakować zamałe rzeczy w kartony i wynieść je do piwnicy bo w szafie to już na glowę mi lecą jak tam zaglądam a jakoś nie mogę sie za to zabrać
 
reklama
styczniowe mamusie które wożą swoje dzieci w spacerówkach, mam pytanie, czy wozicie dzieci przodem czy tyłem do kierunku jazdy? ja wożę tyłem żeby cały czas widzieć Małą ale zaczyna się kręcić i wyglądać z boku do przodu. no i nie wiem czy już obrócić spacerówkę przodem do kierunku jazdy. wózek mam taki 3w1. to nie jest jeszcze typowa spacerówka
 
a ja kiedyś oglądałam program właśnie na temat jak lepiej trzymać dziecko w spacerówce - przodem czy tyłem. I z tego co mówili to niby lepiej twarzą do siebie bo dziecko i tak dużo widzi a ma za to większy kontakt z matką, częściej się ona zwraca do dziecka niż jak "idzie przed siebie". Ja chyba na początku tak będę woziła małą ale najpier muszę zabrać od rodziców spacerówkę bo my nadal w gondoli
 
jak jest spacerówka parasolka to mało która jest z przekładaną rączką. Ja mam i parasolke i spacerówke z tego 3w1 i tam jest do mnie a w parasolce odwrotnie
 
a ja kiedyś oglądałam program właśnie na temat jak lepiej trzymać dziecko w spacerówce - przodem czy tyłem. I z tego co mówili to niby lepiej twarzą do siebie bo dziecko i tak dużo widzi a ma za to większy kontakt z matką, częściej się ona zwraca do dziecka niż jak "idzie przed siebie". Ja chyba na początku tak będę woziła małą ale najpier muszę zabrać od rodziców spacerówkę bo my nadal w gondoli

Ja tam się tym przejmować nie będę, bo po 1 mam wózek bez przekładania rączki, a po 2 tak jak pisałam, skoro Młoda chce oglądać świat, to jej zmuszać nie będę, żeby patrzyła na mamę.
Z chustą mamy to samo. Trzeba nosić przodem do siebie, a wczoraj to myślałam, że mi Tośka wypadnie, tak się ode mnie odpychała i rozglądała, aż jej kark trzeszczał. Więc od dziś uczymy się wiązania na plecach :)
 
My jeździmy przodem do kierunku jazdy. Misiek (jak to super ujęła Nulini) chyba dosyć miał już matczynej twarzy i trochę mi histeryzował kiedy w trakcie spaceru widział mnie. A od kiedy jeździ przodem to już inna historia, zadowolony, gaworzy, śmieje się na głos...
 
reklama
Nulini my też się chustujemy. mam to samo z Marysią. kręci się i próbuje obracać do przodu. ale na plecach na razie nie próbowałyśmy się wiązać. może czas najwyższy. daj znać jak Wam to wychodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry